Jeszcze kilka kolejek temu Wisła była na dnie i nic nie wskazywało, że ”Biała Gwiazda” podniesie się z kolan. Na pomoc krakowskiej ekipie przyszedł Dariusz Wdowczyk i od razu pojawiły się zwycięstwa. Warto dodać, że w dwóch meczach zespół z pod Wawelu strzelił aż 9 goli. Co więcej pojawiła się nawet szansa na awans do najlepszej ósemki. W tej elicie jest już Ruch, jednak ostatnie wyniki nie napawały optymizmem.

 

 Wisła świetnie rozpoczęła. Pięć minut po pierwszym gwizdku gola strzelił człowiek-legenda krakowskiej drużyny Arkadiusz Głowacki. Kolejną asystą w tym sezonie popisał się Rafał Wolski. Radość ”Białej gwiazdy” trwała 20 minut. Wyrównanie gospodarzom dało trio, które kilka dni temu stanowiło o sile ofensywy kadry U-21. Akcję zaczął Patryk Lipski, asystował Kamil Mazek, a czternastą bramkę w sezonie zdobył Stępiński.

 

Podopieczni trenera Wdowczyka podobnie jak w pierwszej tak i w drugiej połowie wyszli na prowadzenie pięć minut po rozpoczęciu gry. Drugą asystę zanotował Wolski, który dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę niekrytego Zdenka Ondraszka. Czech zgubił obronę i nie dał szans bramkarzowi Ruchu. Na 3:1 podwyższył niesamowity tego dnia Wolski. ”Niebiescy”  ruszyli do odrabiania strat. Kontaktowego gola strzelił Michał Koj. Chorzowianie dążyli do remisu. W 90. minucie sędzia podyktował karnego, jednak jedenastki nie wykorzystał Patryk Lipski. Dzięki zwycięstwu Wisła awansowała do grupy mistrzowskiej.

 

Ruch Chorzów – Wisła Kraków 2:3 (1:1)

 

Bramki: Stępiński 25’, Koj  81’ - Głowacki 5’, Ondraszek 50’, Wolski 57’  

 

Ruch: Putnocky - Konczkowski, Grodzicki, Koj, Oleksy - Mazek, Surma, Lipski, Hanzel (64. Iwański), Zieńczuk (60. Moneta) -  Stępiński (76. Efir).

 

Wisła:Miśkiewicz - Jovic, Głowacki, Guzmics, Sadlok - Boguski, Popovic, Wolski (82. Crivellaro), Małecki - Brożek (83. Cywka), Ondrasek.

 

Żółte kartki: Ruch: Grodzicki, Koj, Stępiński. Wisła: Głowacki.

 

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

 

Widzów: 9 300.