Rywalizacja Vistalu z Zagłębiem to z pewnością najciekawsza z ćwierćfinałowych konfrontacji PGNiG Superligi kobiet. Piłkarki ręczne z Lubina zajęły czwarte, a gdynianki piąte miejsce w rundzie zasadniczej, a ich spotkania dostarczyły wielu emocji. W listopadzie, w Gdyni górą był Vistal (26:25), zaś w lutym, w rewanżu szczypiornistki Metraco Zagłębia triumfowały 31:30. Nie inaczej było w pierwszym boju o półfinał. Mecz lepiej rozpoczęły gdynianki, które w pierwszych minutach wypracowały sobie trzybramkową przewagę (6:3). Lubinianki otrząsnęły się z początkowego letargu i w dalszej części pierwszej połowy goniły wynik, jednak bez powodzenia. Po trafieniu Sanji Premović złapały kontakt z rywalkami (14:13), ale szybko odpowiedziała Emilia Galińska, która celnym rzutem w ostatnich sekundach ustaliła wynik przed przerwą. Dwie bramki różnicy, ale przyznać trzeba, że w końcówce lubinianki miały dużo szczęścia: po rzutach  Patricii Matieli i Gabrieli Urbaniak piłka obijała słupek i poprzeczkę bramki Zagłębia.

 

W drugiej połowie meczu obraz gry nie uległ zmianie. Kilkukrotnie piłkarki ręczne Zagłębia stawały przed szansą zdobycia wyrównującej bramki, ale zawsze coś stawało im na drodze. Jeszcze w 58. minucie po trafieniu Julii Walczak lubinianki złapały kontakt z rywalkami (29:28), ale dwie kolejne bramki zdobyły Patricia Matieli i Emilia Galińska i gospodynie wygrały to spotkanie 31:28, uzyskując trzybramkową zaliczkę przed rewanżem w Lubinie.

 

Pierwszy mecz ćwierćfinałowy:

 

Vistal Gdynia - Metraco Zagłębie Lubin 31:28 (15:13)

 

Najwięcej bramek: dla Vistalu - Emilia Galińska 9, Monika Kobylińska 6, Patrycja Kulwińska i Patricia Matieli po 4, dla Zagłębia - Kaja Załęczna 9, Agnieszka Jochymek 6, Sanja Premovic 5.