Jagiellonia zanotowało wielką porażkę, bo wynik 0:3 po dwóch golach samobójczych oraz trafieniu z rzutu karnego chluby nie przynosi, zwłaszcza że taki rezultat oznacza, że białostoczanie mogą nie znaleźć się w grupie mistrzowskiej. Tuż po zakończeniu spotkania fani gospodarzy nie wytrzymali i w ostrych słowach "zaprosili" piłkarzy i trenera swojego klubu pod trybunę.

Tam doszło do konfrontacji! Piłkarze musieli uspokajać Michała Probierza, który wdał się w bardzo energiczną dyskusję z fanami, zarzucając im, że nie są z drużyną na dobre i na złe. Na pomeczowej konferencji prasowej przyznał, że trochę go poniosło. - Przepraszam kibiców za zachowanie po meczu. Po meczu każdy jest mądrzejszy, ale dzisiaj zabrakło nam bramki, by wrócić do meczu - powiedział.

/jagiellonia.net