W obozie legionistów nie jest jednak kolorowo. Z urazami zmagają się Kasper Hamalainen i Tomasz Jodłowiec. Do tego dochodzi kolejny reprezentant, Ariel Borysiuk, który - tak, jak Michał Masłowski i Guilherme - przez kilka dni miał podwyższoną temperaturę. To już pięciu zawodników, a przecież Stojan Vranjes nadal pauzuje za czerwoną kartkę z meczu z Chojniczanką. Ewentualne plusy w postaci zdrowych Michała Kucharczyka i Igora Lewczuka zdecydowanie nie przysłaniają minusów.

Zawisza może takich problemów nie ma, ale dwa ostatnie mecze w jego wykonaniu nie były najlepsze. Remis 1:1 w poprzedniej kolejce z trzecią od końca Olimpią Grudziądz i porażka 0:4 z również niżej notowaną Sandecją Nowy Sącz każą sądzić, że zespół Zbigniewa Smółki przeżywa obecnie poważny kryzys. Zawisza co prawda nadal jest trzeci w tabeli, ale jego strata do wicelidera wynosi już dziewięć punktów. A przypomnijmy, że tylko dwa pierwsze drużyny 1 ligi awansują do Ekstraklasy.

Trzeci zespół 1 ligi kontra lider Ekstraklasy, który ma cztery bramki przewagi, ale jest zdziesiątkowany kontuzjami. Kto zagra w finale Pucharu Polski? Czy powtórzy się scenariusz sprzed roku, kiedy na Stadion Narodowy wybiegły jedenastki Legii i Lecha?

Początek transmisji meczu Zawisza Bydgoszcz - Legia Warszawa o 17:45 w Polsacie Sport i Polsacie Sport News. Komentują Marcin Feddek i Wojciech Kowalczyk.