Czy będzie to ostatnia walka 37-letniego Filipińczyka? Dla "Pac-mana" pojedynek w MGM Grand będzie 66. w karierze zawodowej, a będzie chciał ją zakończyć w najbardziej efektowny sposób - nokautem. Będzie to ostatnia część trylogii przeciwko Timothy Bradleyowi Jr: historia ich porachunków sięga czerwca 2012 roku, kiedy to po wielkich kontrowersjach Filipińczyk przegrał niejednogłośnie na punkty. Jak galę w MGM Grand ocenia Artur Szpilka?
Czy Manny jest w stanie wrócić na ten szczyt szczytów? Może nie aż tam... Będzie ciężko. Styl robi walkę: z Mayweatherem wyglądał jak dzieciak we mgle, potykał się o własne nogi, ale z Bradleyem to powinna być widowiskowa walka. Kto wygra? Nie wiem...

Nie będzie to zresztą jedyne arcyciekawe wydarzenie gali w Las Vegas. Tuż przed walką wieczoru walkę o obronę pasa WBO w kategorii super-średniej stoczy Arthur Abraham, który spróbuje powstrzymać Gilberto Ramireza. To pierwsza walka Niemca za oceanem od 2011 roku. Pozostałe walki nie są jednak w stanie przyćmić niezwykle medialnego wydarzenia, jakim będzie prawdopodobnie ostatni pojedynek Pac-mana.

To będzie bardziej zarobkowa walka dla obu z nich. Obaj są ulubieńcami telewizji, ze wskazaniem oczywiście na Pacquiao. Filipiny są bardzo zainteresowane, ludzie kupują pay per view, więc tak na pewno będzie spory zastrzyk gotówki. A co oni z tym zrobią? Nie typowałbym zwycięzcy, wszystko wyjdzie podczas samej walki.

 

Transmisja gali z Las Vegas w nocy z soboty na niedzielę w Polsacie Sport.