Piccinini najlepszą zawodniczką Ligi Mistrzyń

Siatkówka
Piccinini najlepszą zawodniczką Ligi Mistrzyń
fot. CEV

Siatkarki włoskiego klubu Pomi Casalmaggiore po zwycięstwie 3:0 nad VakifBank Stambuł po raz pierwszy w historii wygrały Ligę Mistrzyń. Najlepszą zawodniczką turnieju finałowego została wybrana przyjmująca zwycięskiej drużyny Francesca Piccinini. W gronie wyróżnionych siatkarek znalazła się również mająca polskie korzenie atakująca Małgorzata Kożuch.

Niezwykle doświadczona, 37. letnia przyjmująca Francesca Piccinini to jedna z najbardziej utytułowanych zawodniczek światowej siatkówki. Ma na swoim koncie złote medale mistrzostw świata (2002) i mistrzostw Europy (2009) wywalczone z  reprezentacją Włoch.  Ligę Mistrzyń wygrała już po raz szósty, a pierwszy triumf zanotowała na swym koncie ponad szesnaście lat temu! 12 marca 2000 roku jej drużyna - Foppapedretti Bergamo pokonała w wielkim finale Urałoczkę Jekaterynburg 3:1. W 2010 roku Włoszka  zgarnęła nagrodę dla najlepszej zawodniczki (MVP) Final Four, a w tym sezonie powtórzyła ten sukces. Piccinini w dwóch decydujących starciach wywalczyła dla swej ekipy 26 punktów (12 - w półfinale przeciwko Dynamo Kazań i 14 - w finałowym boju z VakifBankiem).

Cztery nagrody indywidualne przypadły siatkarkom zwycięskiej drużyny  Pomi Casalmaggiore. Po dwie statuetki zgarnęły zawodniczki klubów ze Stambułu VakifBanku (srebrny medal) oraz Fenerbahce (brąz).

 

Dobry znak dla Resovii! Gospodynie Final Four wygrały Ligę Mistrzyń

 

Nagrody indywidualne Final Four Ligi Mistrzyń 2015/16:

 

MVP Final Four: Francesca Piccinini (Pomi)

 

Rozgrywająca: Carli Lloyd (Pomi)
Atakująca: Małgorzata Kożuch (Pomi)
Pierwsza środkowa: Eda Erdem Dundar (Fenerbahce)
Druga środkowa: Jovana Stevanović (Pomi)
Pierwsza przyjmująca: Yeon-Koung Kim (Fenerbahce)
Druga przyjmująca: Kimberly Hill (VakifBank)
Libero: Hatice Gizem Orge (VakifBank).

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze