Drużynom przyszło zmierzyć się na mapie de_train, która podczas turnieju w Malmo jest jedną z najczęściej granych lokacji. Po stronie atakującej rozpoczęli reprezentanci G2 Esports, którzy wypracowali sobie już na samym początku czteropunktową przewagę nad rywalem. Ci jednak, którzy uważali, że GODSENT nic więcej nie pokaże w tym spotkaniu bardzo się pomylili. Stopniowo coraz pewniej w defensywie poczynali sobie Pronax i jego partnerzy z drużyny. W efekcie końcowe rundy pierwszej części spotkania padały łupem właśnie antyterrorystów, którzy w dobrze zorganizowany sposób kryli bombsite'y. Pierwsza połowa mapy zakończyła się rezultatem 8-7 dla G2.

Po zmianie stron doszło do nieprawdopodobnej sytuacji. Już w rundzie pistoletowej GODSENT pokazało, że będzie walczyć o zwycięstwo do samego końca. Przez kolejne kilkanaście minut kolejne punktu padały na konto Szwedzkiej formacji. Scream i spółka nie byli w stanie zrobić niczego, co odwróciłoby choć na chwilę losy spotkania. Mecz zakończył się bardzo szybko. G2 Esports nie zdołało wygrać ani jednej rundy po stronie broniącej i tym samym tablica świetlna ukazywała rezultat 16:8! To był prawdziwy pokaz fajerwerków ze strony rozpędzających się w tym turnieju Skandynawów. Tym samym G2 musiało pożegnać się z turniejem.