Fogiel z Paryża: Porażka na życzenie

Piłka nożna
Fogiel z Paryża: Porażka na życzenie
fot. PAP

Od kiedy Katarczycy przejęli władzę w PSG (2011 rok) paryski klub aż czterokrotnie występował w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów. I za każdym razem na tym szczeblu rozgrywek kończył swoją przygodę. Wydawało się, że tym razem, po wylosowaniu Manchesteru City, szanse na czołową czwórkę są realne.

Spodziewano się, że na Ettihad Stadium da się strzelić jednego, zwycięskiego gola, dającego awans do półfinału Champions League. „Znowu klapa” – napisał paryski dziennik l'Equipe. W komentarzu padło dużo zarzutów w stosunku do dwóch osób: Laurenta Blanca i Zlatana Ibrahimovica. Pierwszy, według fachowców gazety, popełnił dwa kardynalne błędy:

 

1) Wyjściowa taktyka (3-5-2), z trzema obrońcami była niezrozumiała dla zawodników, szczególnie Cavaniego i Ibrahimovica, którzy narzekali na brak podań. Blanc zastosował takie ustawienie po raz pierwszy, chcąc zaskoczyć przeciwnika a zaskoczył swoich podopiecznych. 2) Ryzykancka zagrywka z Serge Aurier. Reprezentantowi Wybrzeża Kości Słoniowej wyraźnie zabrakło kondycji i ogrania. Stał się symbolem paryskiej wpadki. Już w pierwszym meczu zawalił bramkę, a w drugim tylko potwierdził słabą dyspozycję.

 

Osobiście uważam, że w zespole zabrakło dwóch ważnych ogniw: Marco Verratiego i zawieszonego Blise'a Matuidiego. I to miało główny wpływ na słabą grę Paryżan w środku pola. Inna sprawa, że tak słabo grającego Paryża dawno nie widziano. Dla Ibrahimovica miał to być mecz przełom, bo wreszcie miał okazję udowodnić, że nie jest tylko gwiazdą Ligue1, ale, że jest również w stanie podnieść wyzwanie na wyższym poziomie.

 

Niestety, dla 34-letniego Szweda drzwi do kolejnej przygody z PSG pomału się zamykają. Ćwierćfinał Champions League to wszystko na co było go stać. Inna gwiazda, która sprawiła ogromny zawód to Argentyńczyk Di Maria. Nic mu w tym meczu nie wychodziło. Więcej spodziewano się po najlepiej opłacanym piłkarzu ligi francuskiej. Tygodnik France Football, który opublikował zarobki w dniu rewanżu z Manchesterem, ujawnił ze Di Maria kasuje rocznie 24 miliony euro, o milion więcej niż kapitan PSG Thiago Silva (23 miliony) i Zlatan Ibrahimovic, do którego portfela trafia tylko 20 milionów rocznie. A propos Thiago Silvy to trzeba oddać mu sprawiedliwość: jako jedyny z całego zespołu nie zawiódł. Grał kapitalnie i ofiarnie.

 

Na razie nad Sekwaną trwa pozorna cisza. Jest jeszcze do rozegrania finał Pucharu Ligi (23 kwietnia, PSG - Lille) na Stade de France i Puchar Francji, ale najpierw trzeba będzie wygrać w półfinale z Lorient. Po europejskiej klapie trudno przewidzieć, jak Blancowi uda się zmotywować swoich podopiecznych.

 

Honor PSG w tym sezonie ratują więc kobiety i męska młodzież. Zespól kobiecy już za kilka dni zagra w półfinale LM z Olympique Lyon, a młodzieżówka U-19 spotka się w Nyonie z Realem Madryt w półfinale ME. Tak na otarcie łez.

Tadeusz Fogiel z Paryża, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze