W Krakowie prezentów nikt nie będzie rozdawał…

 

Andrzej Kowal: To bardzo dobre stwierdzenie. W Final Four czekają nas dwa mecze i nikt nie zagra poniżej swoich możliwości. My także musimy zaprezentować naszą najlepszą siatkówkę, aby odnieść sukces. Faworytem w starciu z Zenitem nie jesteśmy, ale za to jesteśmy w stanie ich pokonać.

 

Co trzeba zrobić, aby pokonać Rosjan?

 

Grać bardzo odważnie i z wielką wiarą w to, że – nawet jeśli nie będą nam wychodziły pojedyncze akcje – możemy ich przełamać. To nie jest sport indywidualny i wiele zależy od presji przeciwnika. Jeśli wywrzemy tę presję naszą odwagą w grze, to jesteśmy w stanie zwyciężyć.

 

Za sobą będziecie mieć trybuny…

 

Mam nadzieję, że to nam pomoże, a nie sparaliżuje. Ja jestem przekonany, że doping nas poniesie. Przeciwnikom raczej kibice nie przeszkodzą, bo naszymi rywalami będą doświadczeni, ograni rywale.

 

Całą rozmowę z Andrzejem Kowalem zobacz w materiale wideo.