Jesień była trudna dla drużyny trenera Grzegorza Nicińskiego. Dobre mecze, przeplatane były słabszymi. Tak było chociażby w pierwszym starciu z PGE GKS Bełchatów. Przed tamtym meczem Arka zremisowała 1:1 z MKS Kluczbork, 2:2 z Pogonią Siedlce, potem wygrała z Miedzią Legnica. W Bełchatowie długo przegrywała z gospodarzami by wyrównującego gola strzelić w 90. minucie spotkania.

 

Piłkarze Arki nie umieli złapać właściwego rytmu, przydarzały im się proste błędy. Wiosną jest zupełnie inaczej. MKS Kluczbork i Pogorń zostały pokonane bez straty gola, z Miedzią padł remis 0:0. Wiosną Arka jeszcze nie przegrała meczu, a jedyne bramki straciła w starciu z Zagłębiem Sosnowiec 11 marca.

 

Czy Arka może powoli zacząć świętować awans do ekstraklasy, skoro rywale gubią punkty, a drużyna z Gdyni ma jeszcze w zanadrzu walkower z Dolcanem (zespół z Ząbek wycofał się z rozgrywek)? W Gdyni tonują nastroje i przypominają, że GKS to drużyna nieobliczalna, świetnie grająca w obronie, groźna dla każdego w 1 lidze. W poprzedniej kolejce piłkarze Rafała Ulatowskiego pokonali Zagłębie Sosnowiec 2:0, a ponadto mają w składzie Cezarego Demianiuka, który Arce strzela gole regularnie.

 

Transmisja meczu Arka Gdynia - PGE GKS Bełchatów od 20:20 w Polsacie Sport.