W pierwszej połowie nie było zbyt wielu sytuacji, które przyspieszyłyby bicie serca u każdego kibica. Worek z bramkami rozwiązał się po przerwie. W 54. minucie Arturo Vidal zgrał piłkę do Lewandowskiego, ten przejął ją na klatkę piersiową i uderzył precyzyjnie z półobrotu. W efekcie bramkarz musiał wyciągać piłkę z siatki.

 

Jedenaście minut później było już 2:0. Świetnie dośrodkował Rafinha, Lewandowski wyskoczył wysoko i uderzeniem głową skierował piłkę do siatki. Wynik ustalił Vidal, wykorzystując sytuację, jaką stworzył mu Franck Ribery.

 

Polak ostatnio nie miał najlepszej passy. Nie zdołał wpisać się na listę strzelców w meczach z Eintrachtem Frankfurt (1:0), VfB Stuttgart (3:1) i dwumeczu z Benfiką Lizbona (1:0, 2:2). Kibice FCB po raz ostatni cieszyli się z jego gola w spotkaniu z 1.FC Koeln (1:0), które rozegrano 19 marca.

 

W tym momencie bilans "Lewego" w Bundeslidze to 29 meczów i 27 goli. Polak pewnie zmierza po koronę króla strzelców. Drugi w klasyfikacji najskuteczniejszych Pierre-Emerick Aubameyang z Borussii Dortmund ma na swoim koncie 23 trafienia.

 

Bayern Monachium - Schalke 04 Gelsenkirchen 3:0 (0:0)

Bramki: Lewandowski 54, 65, Vidal 73