Mistrz wyrzucony czy Polska zawieszona? Zamieszanie w europejskiej koszykówce

Koszykówka
Mistrz wyrzucony czy Polska zawieszona? Zamieszanie w europejskiej koszykówce
fot. Cyfrasport
Jaka przyszłość czeka reprezentację Polski?

Polsce grozi zawieszenie w prawach członka FIBA, a to będzie oznaczać wykluczenie reprezentacji z rozgrywek międzynarodowych. Wszystko przez decyzję Stelmetu Zielona Góra, który podpisał umowę na występy w rozgrywkach EuroCup.

Zamieszanie w europejskiej koszykówce trwa już od jakiegoś czasu, ale teraz weszło w nową, chyba najostrzejszą fazę. Od nowego sezonu FIBA rusza z projektem koszykarskiej Ligi Mistrzów, będącym konkurencją dla powołanej przez kluby Euroligi, prowadzonej przez ECA (prywatna firma prowadząca Euroligę i EuroCup).

 

Deklarację o przystąpieniu do tych rozgrywek złożyły kluby z 14 krajów, a trzy ligi podpisały porozumienie jako całość: hiszpańska (najsilniejsza w Europie), liga VTB (rosyjska) oraz Liga Adriatycka (zrzeszająca sześć krajów: Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Serbia, Macedonia, Czarnogóra, Słowenia). Te kraje już zostały zawieszone przez FIBA. Polska (razem z Grecją, Włochami, Izraelem, Turcją i Litwą) jest wśród federacji, które zostały poproszone o "pilne wyjaśnienia". W każdym z tych krajów poszczególne kluby zadeklarowały przystąpienie do rozgrywek prowadzonych przez ECA - w Polsce zrobił to Stelmet Zielona Góra, który podpisał umowę na uczestnictwo w EuroCup przez trzy lata.

 

Stelmet uważa, że takie rozwiązanie jest najkorzystniejsze z jego punktu widzenia, ale może skończyć się poważnymi kłopotami albo dla klubu, albo dla PZKosz. FIBA chce do środy uzyskać wyjaśnienia od federacji, których kluby zgłosiły się do Euroligi albo EuroCup. Przedstawiciele PZKosz i Polskiej Ligi Koszykówki chcą się spotkać z przedstawicielami Stelmetu we wtorek 19 kwietnia.

 

- Nie można mówić, że Stelmet to są ci źli, a interes tego klubu stoi w całkowitej sprzeczności z interesami polskiej koszykówki. Będę jednak nakłaniał klub z Zielonej Góry do wycofania się z EuroCup. Jeśli PZKosz zostałby zawieszony, to reprezentacja nie będzie mogła wystartować w eliminacjach do ME 2017, z rozgrywek zotaną wykluczone reprezentacje młodzieżowe, a w pucharach organizowanych przez FIBA nie będą mogły wziąć udziału inne kluby. Mam już sygnały z Radomia, Torunia czy Włocławka, że te drużyny chciałyby wziąć w tych rozgrywkach udział - mówi Polsatsport.pl prezes PZKosz Grzegorz Bachański.

 

Jeśli Stelmet się nie wycofa ze swojej decyzji, to PZKosz nie zaryzykuje zawieszenia przez FIBA i wyrzuci mistrzów Polski z PLK. Kiedy miałoby się to jednak stać? Czy już od tego sezonu, czy dopiero od następnych rozgrywek? Na razie prezes Bachański nie zna na to pytanie odpowiedzi, bo decyzja należy do FIBA, a ta jeszcze terminu nie określiła.

 

Pytań jest więcej: co z zawodnikami Stelmetu, którzy mieliby podpisany kontrakt z tym klubem, a jednocześnie zostaliby powołani do reprezentacji (w razie zawieszenia klubu)? Czy tacy koszykarze mogliby zagrać w kadrze? W kręgu zainteresowań Mike'a Taylora są Mateusz Ponitka (on w Zielonej Górze prawie na pewno nie zostanie), ale także Adam Hrycaniuk, Przemysław Zamojski, Karol Gruszecki czy Łukasz Koszarek (ten ostatni podpisał w zeszłym roku nową umowę ze Stelmetem na trzy sezony). Tutaj prezes Bachański nie przewiduje komplikacji, bo sankcje dla klubu trzeba odróżnić od "karania" koszykarzy, ale jednoznacznej odpowiedzi nie ma, bo FIBA się nie wypowiedziała.

 

Jest jeszcze jeden scenariusz, związany z całym zamieszaniem, który może się okazać korzystny dla Polski, choć to tylko teoretyczne rozważania. FIBA ma dla opornych straszak udziału w IO w Rio de Janeiro. Hiszpania (zawieszona) i Litwa (której to grozi) mają już zapewnioną kwalifikację. Z kolei Chorwacja, Serbia i Włochy będą walczyć w turniejach kwalifikacyjnych. Jeśli kilka drużyn nie będzie mogło zagrać na igrzyskach olimpijskich, to może otworzy się szansa przed Polakami, którzy zajęli miejsce 11. (Chorwaci turniej skończyli na 9. pozycji)?

 

- FIBA idzie dosyć ostro i jest zdeterminowana. Jeśli Litwie się powie, że przez Lietuvos Rytas straci miejsce na IO to jest to dla nich duży straszak, bo dla Litwy brak udziału w igrzyskach to tragedia. FIBA postawiła sobie za cel uporządkowanie tych wszystkich spraw. Tu musi być jedność z Rzymem. Tak jest w piłce nożnej, siatkówce, piłce ręcznej - mówi prezes Bachański.

Łukasz Majchrzyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze