W środę w domu Mane w Bambali (Senegal) wybuchł pożar. Nikomu nic się nie stało, ale luksusowa rezydencja piłkarza Southampton nie uniknęła zniszczeń. Żywioł pochłonął pieniądze, dokumenty, ubrania oraz meble. Powodem rozproszenia się ognia była prawdopodobnie awaria instalacji elektrycznej.

 

Na całe szczęście w trakcie pożaru, w domu nie przebywał żaden członek rodziny Mane. Zawodnik występujący na co dzień w zespole "Świętych" zalicza całkiem dobry sezon i podobno znajduje się na celowniku Manchesteru United. W obecnych rozgrywkach Senegalczyk zdobył już dziewięć bramek.