Włodarczyk: Miło było spotkać Cunninghama

Sporty walki

- Jak mam okazję przyjechać i pojawić się, to jestem i kibicuję Krzysztofowi Głowackiemu bardzo mocno. Przy okazji zobaczyłem się ze swoim starym kolegą, konkurentem. Minęło już dziesięć lat od kiedy się widzieliśmy i było to bardzo miłe, fajne spotkanie - powiedział Krzysztof "Diablo" Włodarczyk przed walką Krzysztofa Głowackiego ze Stevem Cunninghamem.

Mateusz Borek: Niespodziewany gość pojawił się na ceremonii ważenia w Barclays Center na Brooklynie - Krzysztof "Diablo" Włodarczyk. Co Cię tu sprowadza?

 

Krzysztof Włodarczyk: Jeśli jest się bardzo bliską osobą dla zawodnika, który walczy o bardzo ważny tytuł, a szczególnie w obronie, to wydaje  mi się, że nie wypada tutaj nie być. Jak mam okazję przyjechać i pojawić się, to jestem i kibicuję Krzysztofowi Głowackiemu bardzo mocno. Przy okazji zobaczyłem się ze swoim starym kolegą-konkurentem. Minęło już dziesięć lat od kiedy się widzieliśmy i było to bardzo miłe, fajne spotkanie.

Jak widzisz taktycznie ten pojedynek?

 

Krzysiek na pewno nie może czekać, musi atakować. Wiadomo, że dla Steve'a będzie łatwiej kiedy będzie stał i nie boksował. Myślę, że  gdyby Krzysiek powtórzył walkę z Huckiem to dla Steve'a byłaby ona łatwym przekąskiem. Krzysiek musi iść do przodu. Takie byłoby moje założenie gdybym ja z nim boksował.

 

Z czym Ty miałeś największe problemy, jeśli chodzi o boks Cunninghama?

 

To było dziesięć lat temu. On ma już 39 lat. Trochę boksował ostatnio i parę ciosów w wadze ciężkiej przyjął. Jest w pewien sposób wyboksowany, ale nadal nie można go lekceważyć.

 

Cała rozmowa z Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem w załączonym materiale wideo.

Mateusz Borek, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze