Spence Jr miał przewagę od pierwszej rundy. Bez większych problemów skracał dystans i punktował swojego rywala w narożniku. Skupiał się jednak na ciosach na dół, więc Algieri nie miał problemów z ustaniem na nogach. Na punkty jednak przegrywał, a "The Truth" tylko podkręcał tempo. Na początku czwartego starcia w końcu posłał go na deski pięknym lewym sierpowym, ale Algieri - wykorzystując doświadczenie - przetrwał do ostatniego gongu. Wydawało się, że może mieć wszystko pod kontrolą, ale nic z tego.

Piąta runda była jednocześnie ostatnią w tej walce. Algieri do tej pory nigdy nie przegrał przed czasem - a walczył przecież z Amirem Khanem i Mannym Pacquiao - lecz tym razem nie mógł wytrzymać ciągłego naporu Spence'a Jr. Były mistrz świata źle obliczył dystans i nadział się na potężny lewy krzyżowy, który powalił go na deski. Wstał, ale po chwili nie był w stanie powtrzymać lewego sierpowego z pełnym skrętem, który zakończył walkę. To był imponujący pokaz siły w wykonaniu Spence'a Jr.

Wynik walki:

Errol Spence Jr pokonał przez techniczny nokaut w piątej rundzie Chrisa Algieriego.