Głowacki dobrze rozpoczął tę walkę i już po pierwszej rundzie prowadził u każdego z trzech arbitrów. Dwa nokdauny w kolejnej rundzie tylko zwiększyli dystans między nim a Amerykaninem do czterech oczek. Kolejne rundy Cunningham boksował coraz lepiej, lecz to i tak nie mogło zatrzeć wyraźnej przewagi naszego zawodnika.

Ostatecznie Cunningham u dwóch sędziów wygrał pieć rund, a u jednego - cztery. Głowacki zyskał wyraźną przewagę dzięki czterem nokdaunom, lecz i bez nich raczej wygrałby ten pojedynek. Polak pozostał mistrzem świata WBO w kategorii cruiser!