Gdańszczanie zmierzą się we wtorek wieczorem na własnym stadionie ze szczecińską Pogonią. Lechia po 31. kolejce Ekstraklasy mając 22 punkty zajmuje siódme miejsce i jest gorsza od drużyny gości o dwa punkty.

 

„Oczekuję, że będzie to fajny i dobry mecz. Pogoń, tak jak i my, ma szansę na udział w pucharach europejskich. To zespół, który potrafi przytrzymać piłkę i ją rozegrać” – ocenił szkoleniowiec Lechii.

 

We wtorkowym meczu w gdańskim zespole nie zagrają, pauzujący za żółte kartki obrońca Rafał Janicki oraz kontuzjowani Michał Mak i Marco Paixao.

 

"Wydaje się, że kluczowe w meczu z Pogonią będzie przygotowanie motoryczne. Po ostatnim meczu (wygranym przez Lechię na wyjeździe z KGHM Zagłębie Lubin 2:1) zawodnicy są trochę poobijani, ale to jest normalna rzecz w futbolu. Czas na regenerację jest bardzo krótki” - nadmienił.

 

Mówiąc o przyszłości Marco Paixao Nowak ocenił, że Portugalczyk może jeszcze pojawi się na boisku w tym sezonie. „Postaramy się, żeby jeden-dwa mecze zagrał, ale oczywiście ostateczna decyzja w tym względzie będzie należała do lekarzy” – zastrzegł.

 

Dobrej myśli przed pojedynkiem z Pogonią są piłkarze Lechii.

 

"Każdy kolejny mecz będzie ważny. Jutro przyjeżdża Pogoń, a podobno Lechia nigdy w Gdańsku z nimi nie wygrała, warto więc przełamać tę statystykę. Tym bardziej, że u siebie gramy lepiej niż na wyjazdach" - powiedział Sławomir Peszko.

 

Pomocnik przyznał, że w ostatnich meczach więcej skupia się na grze defensywnej.

 

"Mamy nowe założenia taktyczne i system gry 3-5-2. To mi tylko wyjdzie na dobre, poprawię swoją defensywną grę. Teraz ciąży na mnie większa odpowiedzialność, jeden moment nieuwagi i możemy stracić bramkę. Drużyna też liczy na to, że będę wracał" - wyjaśnił.

 

Przyznał jednak, że mimo wszystko brakuje mu asyst i bramek.

 

"Ale żeby było jasne: nie jest to też powód do tego, że nie mogę w domu zasnąć. W piątek rozmawiałem z Adamem Nawałką, który mówił mi, żebym to trochę poprawił. Selekcjoner reprezentacji cieszy się jednocześnie, że poprawiłem grę defensywną i dobrze wyglądam kondycyjnie. Dodaje mi otuchy i napędza mnie, żeby coraz lepiej grać w Lechii" - dodał Peszko.

 

Zastrzegł, że on i jego koledzy nie popadają w żadną euforię po ostatnim zwycięstwie nad KGHM Zagłębie Lubin. "To nie jest tak, że zaraz będziemy w trójce tabeli. Pogoń przyjedzie do Gdańska i na pewno się nam nie położy, a różnice punktowe są niewielkie" - stwierdził.

 

Pozytywnie nastawiony jest też Lukas Haraslin.

 

"Mamy dwa punkty do Pogoni, to jest bardzo dla nas ważne spotkanie. Brama do europejskich pucharów jest otwarta. Gramy bardzo ofensywnie i będziemy chcieli to pokazać we wtorek" - zapowiedział.

 

Zdaniem słowackiego pomocnika, Pogoń to "mocna drużyna". "Wprawdzie nie strzela dużo bramek, ale też nie traci ich dużo. Spodziewam się więc, że nie będą grać u nas ofensywnie" - ocenił.