Piękne bramki uratowały Piasta. Lech tylko z remisem po niesamowitym meczu

Piłka nożna
Piękne bramki uratowały Piasta. Lech tylko z remisem po niesamowitym meczu
fot. PAP

Lech Poznań zremisował z Piastem Gliwice 2:2 po świetnym, trzymającym w napięciu do ostatnich minut meczu grupy mistrzowskiej Ekstraklasy. Poznaniacy prowadzili już na własnym stadionie 2:0, ale piękne bramki gliwiczan uratowały skórę wiceliderowi tabeli. Piast mógł pokusić się jeszcze o zwycięstwo, ale na 20 minut przed końcem czerwoną kartkę ujrzał Kamil Vacek.

Dla obu zespołów wtorkowy mecz miał kolosalne znaczenie. Piast w razie wygranej mógł zrównać się punktami z liderującą Legią, natomiast poznaniacy chcieli ponownie zbliżyć się do czołówki, która uciekła im w miniony piątek. W razie przegranej Lech znacznie oddaliłby się od europejskich pucharów.

 

Od pierwszego gwizdka spotkania w Poznaniu piłkarze obu klubów narzucili zabójcze tempo. Stroną dominującą był jednak Lech, który już w 6. minucie wyszedł na prowadzenie za sprawą Karola Linetty'ego. Akcję bramkową na lewym skrzydle zaczął Szymon Pawłowski i dograł piłkę przed pole karne. Tam przebitkę wygrał Darko Jevtić i oddał futbolówkę do młodego pomocnika reprzentacji Polski. Ten bez zastanowienia uderzył z 16 metrów, a techniczny strzał w długi róg zupełnie zaskoczył Jakuba Szmatułę.

 

Stracona bramka podziałała na Piasta jak czerwona płachta na byka. Już kilka minut później mogło być 1:1, ale strzał głową Barisicia z 5 metrów jakimś cudem na poprzeczkę sparował Burić. Goście nacierali, a to Lech miał szansę na podwyższenie wyniku. Kapitalne uderzenie Linetty'ego trafił jednak tylko w spojenie słupka z poprzeczką. Pomocnik mistrza Polski miał chrapkę na kolejnego gola... ale w trafieniu do siatki wyręczył go jego kolega. Nicki Bille Nielsen w 38. minucie szczęśliwie dobił piłkę po strzale kolegi z zespołu i po raz drugi uszczęśliwił kibiców na stadionie w Poznaniu!

 

Po przerwie to Piast ruszył ponownie do ataku. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo już w 51. minucie gliwiczanie rozegrali jedną z najładniejszych akcji w sezonie, po której do siatki trafił Sasza Żivec. Przy pięknym uderzeniu Słoweńca genialną asystą popisał się Kamil Vacek, który obsłużył kolegę prostopadłym podaniem.

 

Mało emocji i pięknych bramek na stadionie przy ulicy Bułgarskiej? Już w 61. minucie było 2:2, a do siatki trafił Patrik Mraz. Uderzenie obrońcy Piasta było przecudnej urody, a Jasmin Burić był bezradny przy strzale w górny róg bramki! Niestety dla rozkręcających gliwiczan, stracili oni kilka minut później Kamila Vacka, który ujrzał czerwoną kartkę po brzydkim faulu na Kownackim. Dlatego walczyć w końcówce o zwycięstwo, musieli bronić remisu, który po 93. minutach walki stał się faktem. Wynik 2:2 nie zadowala chyba żadnej z drużyn...

 

Lech Poznań - Piast Gliwice 2:2 (2:0)

 

Bramki: 1:0 Karol Linetty (6), 2:0 Nicki Bille Nielsen (38), 2:1 Sasa Zivec (51), 2:2 Patrik Mraz (61).

 

Żółta kartka - Lech Poznań: Abdul Aziz Tetteh, Tamas Kadar, Paulus Arajuuri. Czerwona kartka - Piast Gliwice: Kamil Vacek (69-faul).

 

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 10 289.

 

Lech Poznań: Jasmin Buric - Tomasz Kędziora, Marcin Kamiński, Paulus Arajuuri, Tamas Kadar - Darko Jevtic (81. Maciej Gajos), Łukasz Trałka (68. Dawid Kownacki), Karol Linetty, Abdul Aziz Tetteh, Szymon Pawłowski - Nicki Bille Nielsen.

 

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Tomasz Mokwa, Uros Korun, Hebert, Patrik Mraz - Kamil Vacek, Martin Bukata, Sasa Zivec (82. Mateusz Mak), Radosław Murawski - Bartosz Szeliga (46. Martin Nespor), Josip Barisic (74. Maciej Jankowski).

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze