Nigeryjczyk miał ważny kontrakt do końca sezonu, ale kierownictwo i trenerzy Anwilu uznali, że nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań. Wystąpił w zaledwie 11 z 30 meczach ligowych, notując średnio 13,7 punktu i 1,9 zbiórki.

 

Absolwent akademickiej ligi NCAA grał w wielu krajach, m. in. we Francji, Rosji, Libanie, Iraku, Wenezueli, a nawet na Filipinach oraz na zapleczu NBA (w D-League). W 2013 r. w jego organizmie wykryto niedozwoloną substancję, skutkiem czego była dwuletnia dyskwalifikacja.

 

Anwil walczy o trzecie miejsce w tabeli Basket Tauron Ligi. W czwartek rozegra zaległe spotkanie z King Wilki Morskie, a w niedzielę, na zakończenie sezonu zasadniczego, w ostatniej kolejce także na własnym parkiecie z Startem Lublin, zajmującym 17. lokatę w tabeli. Ekipa z Kujaw, prowadzona przez chorwackiego szkoleniowca Igora Milicica, by mieć szansę na trzecią pozycję musi wygrać obydwa spotkania i liczyć na zwycięstwo Rosy Radom z Polskim Cukrem Toruń.