Werblińska: Chciałyśmy pokazać pazur

Siatkówka

Tak naprawdę trzeciego seta przegrałyśmy na własne życzenie. Chciałyśmy jednak pokazać pazur, dlatego w czwartej partii wyszłyśmy i zdominowałyśmy rywalki - mówi Anna Werblińska, jedna z liderek Chemika Police, który prowadzi w finale Orlen Ligi z Atomem Trefl 1:0.

Marek Magiera: Aniu, widzieliśmy tylko końcówkę tej sytuacji, gdy padłaś na parkiet, a później już opuszczałaś boisko ze łzami w oczach. Co się stało?

Anna Werblińska: Uciekła mi noga. Starałam się pójść w inną stronę, a noga została. Na szczęście to jest tylko delikatne podkręcenie, oddaję się w ręce naszego magika Rafała i wierzę, że we wtorek będę gotowa na 100 procent.

Wynik się zgadza, ale powiedz, co wydarzyło się w trzecim secie, którego straciłyście w samej końcówce?

Tak naprawdę tego seta przegrałyśmy na własne życzenie - dużo własnych błędów, zostałyśmy kilka razy zablokowane na pojedynczym bloku i porażka była tego konsekwencją. Niestety siatkówka jest grą błędów. Chciałyśmy jednak pokazać pazur, dlatego w czwartym secie wyszłyśmy i zdominowałyśmy rywalki.

Przed rokiem także rozmawialiśmy po pierwszym meczu finałowym z Atomem, który jednak... przegrałyście. Wtedy powiedziałaś, że jesteście podrażnione i szybko rozprawicie się z rywalkami w kolejnych trzech meczach. A jak będzie w tym roku?

Teraz też jesteśmy zmobilizowane i skoncentrowane. To ciężki i długi sezon, dlatego we wtorek wyjdziemy zdeterminowane na parkiet i wygramy, tym bardziej, że gramy przed wspaniałą publicznością.

Cały wywiad w załączonym materiale wideo.

Marek Magiera, psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze