Urban: Nie ma meczów mniej ważnych

Piłka nożna
Urban: Nie ma meczów mniej ważnych
fot. PAP

Piłkarze Lecha Poznań za nieco ponad tydzień rozegrają finałowy mecz Pucharu Polski, ale wcześniej czekają ich dwa starcia o ligowe punkty. Pierwsze już w sobotę w Szczecinie. Trener Jan Urban zapewnia, że wszystkie rozgrywki jego zespół traktuje bardzo poważnie.

Spotkanie 2 maja na PGE Narodowym będzie najważniejszym dla Lecha w obecnym sezonie, a zdobycie trofeum może osłodzić mało udane występy w lidze, w której zajmuje on dopiero siódmą lokatę. Urban podkreślił jednak w piątek po raz kolejny, że wciąż liczy na zajęcie miejsca w pierwszej czwórce ekstraklasy.

 

"Nie ma priorytetów, mamy dwa spotkania przed finałem Pucharu Polski. W tych meczach chcemy zdobyć punkty, które dadzą nam szansę na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów poprzez ligę. Po spotkaniu z Piastem Gliwice (zakończonym remisem 2:2 – PAP), drużyna była przybita i wkurzona. Ale wciąż jest szansa na odrobienie strat" – powiedział szkoleniowiec na konferencji prasowej.

 

W podobnym tonie wypowiadał się obrońca Lecha Maciej Wilusz.

 

"Uważam, że nie powinniśmy rozgraniczać meczów, które nas czekają, na ważniejsze i mniej ważne. Wiadomo, że finał Pucharu Polski to bardzo prestiżowe spotkanie i jest też trofeum, które warto zdobyć. Natomiast w lidze walczymy o to, by skończyć ją jak najwyżej w tabeli" - zaznaczył.

 

Poznaniacy w sobotę zagrają na wyjeździe z Pogonią (godz. 20.30), która nie wygrała od 10 spotkań.

 

"Tak naprawdę w naszej lidze niemal każdej drużynie przytrafiały się wpadki i gorsze okresy, ale nie można nikogo lekceważyć. Nie trzeba analizować Pogoni, żeby stwierdzić, że Rafał Murawski to jej kluczowy piłkarz. Myślę, że mamy w środkowej strefie zawodników, którzy są w stanie go powstrzymać. Skład Pogoni też znacząco się nie zmienia, grają prawie ci sami piłkarze do tego dochodzi młodzież" – zauważył.

 

Poznaniacy do Szczecina pojadą bez kontuzjowanego Sisiego i Marcina Robaka, który wkrótce powinien być już gotowy do gry. Za żółte kartki musi pauzować Fin Paulus Arajuuri. Do składu wraca Węgier Gergo Lovrencsics, któremu z końcem czerwca wygasa kontrakt i wiadomo już, że nie zostanie on przedłużony.

 

"W niektórych sprawach tak się dzieje. Można powiedzieć, że nie było +parcia+, Gergo też nie nalegał. Znajdzie sobie nowy klub, miał do tego pełne prawo. Mam nadzieję, że do końca sezonu będzie lechitą i jak trzeba będzie, to nam pomoże" – przyznał Urban.

 

W sezonie zasadniczym Pogoń wygrała w Poznaniu 2:1, a w Szczecinie natomiast Lech zwyciężył 2:0.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze