Po meczu Impel – Tauron 3:0 powiedzieli:

 

Jacek Grabowski (trener Impela): „Udowodniliśmy, że jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. W tym meczu decydująca była nasza siła fizyczna, bo zawodniczki po wczorajszych pięciu setach potrafiły dziś zagrać naprawdę mocno. Były przestoje w trzecim secie, ale też nie stało się w nim nic dramatycznego. Nie dopuściliśmy do nerwówki. Jedziemy do Dąbrowy Górniczej, gdzie chcemy jak najszybciej przesądzić o brązowym medalu na nas."

 

Magdalena Śliwa (drugi trener Tauronu): „Impel na pewno dziś zagrał zdecydowanie bardziej agresywnie. Trudno ocenić, co sprawiło, że dzisiaj gra od samego początku nam się nie układała. Próbowaliśmy różnych rozwiązań i nic to nie dało. Nie sądzę, by wpływ na nasza postawę miała wczorajsza porażka, bo mamy doświadczone zawodniczki. Nie składamy broni i będziemy już w czwartek odrabiać straty na własnym parkiecie."

 

Joanna Staniucha-Szczurek (przyjmująca Tauronu): „Gdy się przegrywa taki mecz jak wczoraj, prowadząc w setach i decydującym secie to musi to mieć wpływ na grę. Impel był dzisiaj niesiony tamtym, wczorajszym zwycięstwem. My wprost przeciwnie."

 

 

W drugim meczu o trzecie miejsce Orlen Ligi Impel Wrocław pokonał Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3:0 (25:17, 25:15, 25:20). Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 2-0 (3:2, 3:0) dla Impela.