Boniek: Europa jest w stanie wojny z niewidzialnym wrogiem. Musimy uważać

Piłka nożna
Boniek: Europa jest w stanie wojny z niewidzialnym wrogiem. Musimy uważać
fot. PAP

Euro 2016 rozpocznie się we Francji 10 czerwca, a na nieszczęście organizatorów to właśnie kraj nad Sekwaną jest centrum rozmów na temat terroryzmu dotykającego Europę. Czy reprezentacja Polski będzie podczas imprezy spać spokojnie? "Zdajemy sobie oczywiście sprawę z zagrożenia, bo w Europie panuje wojna z niewidzialnym rywalem" - mówi prezes PZPN, Zbigniew Boniek.

13 listopada ubiegłego roku reprezentacja Francji rozgrywała mecz towarzyski z mistrzami świata Niemcami na Stade de France, zaś w pierwszej połowie na stadionie rozległ się ogromny huk. Kibice zgromadzeni w Saint-Denis nie zdawali sobie jeszcze wówczas sprawy, że ten dźwięk oznaczał jedną z największych tragedii, do których doszło w ich kraju na przestrzeni ostatnich lat.

W zamachach terrorystycznych na przestrzeni Paryża zginęło wówczas grubo powyżej stu osób, zaś tragedia postawiła całą Europę w stan największej gotowości. Od tamtych wydarzeń minęło kilka miesięcy: czy UEFA jest pewna bezpieczeństwa podczas jednej z największych sportowych imprez na świecie, mistrzostw Europy? Do Francji przyjedzie przecież setki tysięcy ludzi z całego świata, a stadiony i strefy kibica mogą być "łakomym" kąskiem dla ewentualnych zamachowców.
Oczywiście, rozmawiamy z UEFĄ na temat bezpieczeństwa podczas Euro. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z pewnego zagrożenia, bo może nikt o tym głośno nie mówi, ale w Europie jest wojna. Wojna z niewidzialnym przeciwnikiem. To nie jest "Czterech Pancernych i Pies", że z obu stron są czołgi; z jednej strony są państwa europejskie, zaś wróg pojawia się tylko w momencie, gdy wysadza się w powietrze.
Reprezentacja Polski zamieszka w położonym na zachodnim wybrzeżu Francji ośrodku La Baule, który ma zapewnić jej bezpieczeństwo i harmonię podczas przygotowań do kolejnych spotkań.
Dla nich wojna prowadzona jest medialnie. Rozgłos daje im zabijanie niewinnych ludzi, chcą siać panikę w miejscach publicznych. Trzeba z tym walczyć, są różnego rodzaju zabezpieczenia, my celowo wybraliśmy ośrodek daleko od zgiełku miejskiego, mamy fantastyczne warunki, w tym port lotniczy kilka minut od ośrodka.
Z reprezentacją Polski nie pojadą oczywiście żadne służby bezpieczeństwa. Francuzi wysyłają jednak światu sygnał: damy sobie radę. Czy możemy i powinniśmy im wierzyć? Stan wyjątkowy prawdopodobnie trwał będzie aż do końca imprezy, więc służby porządkowe powinny być gotowe na wszystko. Czy jednak kibice i zawodnicy, którzy na mistrzostwa przyjadą będą czuć się komfortowo? Nie możemy wykluczyć przykrej wizji, gdzie któreś ze spotkań rozgrywane będzie przy pustych trybunach...
Nie nakładajmy na nich presji, nie mówmy, że niebezpiecznie może być tylko we Francji. Niebezpiecznie może być wszędzie. Trzeba zdawać sobie sprawę, że jesteśmy w stanie wojny, a systemy zabezpieczeń mogą być bardziej lub mniej wydajne. Nie można wykluczyć, że gramy mecz, nagle jest jakiś fałszywy alarm, kibice muszą opuścić stadion, a my gramy przy pustych trybunach. My na to nie mamy żadnego wpływu.
Reprezentacja Polski zmagania na mistrzostwach Europy rozpocznie 12 czerwca z Irlandią Północną w Nicei.

ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze