Wróćmy do kilkunastodniowej przerwy w rozgrywkach ligowych przed pojedynkami o brązowy medal. Jak drużyna przepracowała ten okres tuż po meczu z BBTS,-em którego wynik odebrał PGE Skrze szansę gry o mistrzowski tytuł? Jak trener motywował zawodników, z pewnością zawiedzionych brakiem awansu do finału?

 

Philippe Blain: Najtrudniejsze były chwile zaraz po meczu, ponieważ oczywiście wszyscy byli rozczarowani i zdenerwowani przegranym setem, który zamknął nam drogę do finału PlusLigi. Staraliśmy się zrealizować czterodniowy intensywny plan treningowy, po którym zaplanowaliśmy 4 dni odpoczynku. To już końcowy etap długiego sezonu, w którym niewątpliwie należy pracować nad poprawą rozwiązań taktycznych, ale również trzeba odnaleźć właściwą równowagę pomiędzy treningiem i odpoczynkiem. Kiedy obserwowało się naszych graczy w piątek było widać, że byli w dobrej formie fizycznej – myślę, że dokonaliśmy właściwego wyboru. Na początku było mi trudno zmotywować zawodników. Powtarzałem im, że lepiej jest zakończyć sezon zdobyciem brązowego medalu, bo najgorsze byłoby zajęcie 4. miejsca, wtedy mimo osiągnięcia półfinału rozgrywek ligowych  zostaje się z niczym. Uważam, że zawodnicy skupili się na tym celu oraz dodatkowo  na  jak najszybszym rozstrzygnięciu walki o brąz, bo wszyscy marzą już o odpoczynku.

 

Z pewnością wszyscy jesteście usatysfakcjonowani rozstrzygnięciem spotkań w Bełchatowie, a czy trener jest zadowolony również z gry swojego zespołu? Czy drużyna zrealizowała przedmeczowe założenia, taktykę?

 

Myślę, że dziś nie tylko wygraliśmy spotkanie, ale pokazaliśmy dobrą siatkówkę. Wiemy, że serwis i blok to elementy, w których ten zespół może grać efektywnie. Powinniśmy również być w stanie zagrać skutecznie w ataku oraz pewnie w obronie i taktycznie skoordynować grę na linii blok-obrona. Uważam, że w piątek zaprezentowaliśmy kompletną siatkówkę. Choć oczywiście jest prawdą, że kiedy zagrywasz tak jak my w tym meczu, to znacząco utrudnia się grę przeciwnikowi.

 

Jakie elementy gry zadecydowały o dwóch pewnych i przekonujących zwycięstwach PGE Skry?

 

Moim zdaniem siatkówka jest grą wszechstronną, tj. jeden element:  serwis czy atak nie decyduje o ostatecznym wyniku. I tak na przykład w czwartek zagrywaliśmy dobrze, ale mieliśmy słabsze przyjęcia, a mecz nie stał na najwyższym poziomie. W piątek skupiliśmy się bardziej na odbiorze zagrywki, szczególnie float’ów i atakowaliśmy z 67-procentową skutecznością, a we wcześniejszym meczu skuteczność w ataku była na poziomie 54% – tak więc znacząco poprawiliśmy nasz występ w tym elemencie. Tym samym siatkówka to wszechstronna gra wielu umiejętności.

 

Czego możemy spodziewać się po meczach w Gdańsku; drużyna Trefla będzie grała pod presją, oni będą musieli wygrać, aby przedłużyć swoje szanse na medal? Jak będą wyglądały przygotowania do spotkań w Gdańsku?

 

Na wyjeździe zaczynamy walkę od nowa. Teraz czeka nas długa podróż i gra w dużej hali w Gdańsku. Musimy dobrze wykorzystać  dwa treningi w tym obiekcie, aby przyzwyczaić się do rozmiarów hali, szczególnie w kontekście zagrywki. Chcemy zdobyć brązowy medal i postaramy się zakończyć rywalizację już w Gdańsku. Sobota to dzień odpoczynku dla zawodników, w niedzielę wracamy do treningów i wierzę, że dobrze przygotujemy się do meczów w Gdańsku.

 

Jak należy zagrać z Lotosem na wyjeździe, aby zakończyć rywalizację o brązowy medal już w Gdańsku?

 

Taka gra jak w piątkowym spotkaniu to właściwy przepis na pokonanie drużyny Trefla w Gdańsku.