Austriacy, obok Słoweńców, jako spadkowicze z elity, byli przed turniejem uważani za faworytów. Zaczęli jednak turniej nieszczególnie, wygrywając z "beniaminkiem" Koreą Południową dopiero po rzutach karnych 3:2. Potem pokonali Japonię 3:1 i Włochy 4:2.

 

Biało-czerwoni po dwóch porażkach - z Włochami 1:3 i Koreą Południową 1:4 - wygrali we wtorek z otwierającą tabelę po dwóch kolejkach Słowenią 4:1.

 

- Dużo sił nas kosztował ten mecz. W środę zagramy z kolejnym liderem. Trzeba się zregenerować, odpocząć. Bardzo chcielibyśmy oczywiście powtórzyć wynik z wtorku. Musimy zagrać znów mądrze, z jak najmniejszą ilością kar - powiedział trener Polaków Jacek Płachta.

 

TERMINARZ MŚ w HOKEJU