Janowski: Chcę się szybciej rozpędzić niż przed rokiem

Żużel
Janowski: Chcę się szybciej rozpędzić niż przed rokiem
fot. Cyfrasport

Żużlowiec Maciej Janowski, który w ubiegłym roku m.in. dzięki świetnym występom w końcówce sezonu zajął siódme miejsce w klasyfikacji generalnej Grand Prix, przyznał, że teraz chciałby wcześniej osiągnąć tak dobrą dyspozycję.

Rok temu zawodnik Betardu Sparty Wrocław zadebiutował jako stały uczestnik cyklu GP.

 

"Poprzedni sezon faktycznie był dla mnie bardzo dobry. Szczególnie w końcówce byłem bardzo rozpędzony i wszystko było dobrze dopasowane. Szkoda, że tak późno się rozkręciłem, ale mam nadzieję, że w tym roku uda mi szybciej rozpędzić" - ocenił Janowski.

 

Przyznał, że w ubiegłym roku otrzymał cenne lekcje jazdy na tymczasowych torach.

 

"Na pewno zebrałem bardzo dużo doświadczenia, szczególnie, jeżeli chodzi o tory jednodniowe. Na pewno bardzo mi to pomoże w tym roku. Mam nadzieję, że teraz to będzie się przekładało na wyniki. Coraz lepiej czuję się na takiej nawierzchni. Tak naprawdę nie jest to dla mnie żaden problem, jeżeli chodzi o jazdę. Na pewno większym problemem jest odpowiednie dobranie przełożeń i dopasowanie motocykla" - podkreślił.

 

w tym roku zamierza poprawić wyniki z poprzedniego sezonu.

 

"Chcę być jeszcze lepszym zawodnikiem i cały czas się rozwijać. Na pewno coś mi w głowie świta, co chciałbym osiągnąć w tym roku, ale nigdy nie dzielę się takimi rzeczami i to zostaje wyłącznie dla mnie. Tak też będzie w tym roku. Mogę zagwarantować kibicom, że będę się bił o każdy punkt i będę walczył do mety. Mam nadzieję, że coś z tego będzie" - zadeklarował.

 

Druga eliminacja żużlowych mistrzostw świata odbędzie się 14 maja w Warszawie. Przed rokiem zawody na stołecznym obiekcie zostały przerwane po trzech seriach z powodu złego stanu toru. Wyniki po 12 biegach uznano za końcowe. Janowski zdobył wówczas trzy punkty.

 

"Na pewno nie mogłem być zadowolony po tamtych trzech seriach. Wówczas było dużo problemów z taśmą. Dlatego o tych zawodach bardzo szybko zapomniałem i nawet nie zastanawiałem się, jakie błędy popełniłem. Teraz będą zupełnie inne zawody. Mam nadzieję, że tor będzie w dużo lepszej kondycji i będę mógł w stu procentach skupić się na jeździe" - oznajmił 24-letni żużlowiec.

 

Na PGE Narodowym spodziewany jest komplet publiczności.

 

"50 tysięcy kibiców to na pewno bardzo duże wyzwanie, ale też porządny kopniak w tyłek i zastrzyk motywacji" - podsumował Janowski.

Pierwsza runda MŚ odbędzie się w sobotę 30 kwietnia w słoweńskiej miejscowości Krsko.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze