"Głos Camp Nou", jak go nazywano miał 78 lat. Swoje obowiązki na stadionie Camp Nou pełnił przez 58, podczas których opuścił zaledwie sześć meczów Dumy Katalonii. Vich przegrał z rakiem żołądka, który bardzo szybko osłabił organizm Hiszpana.

Wizyty na Camp Nou były rytuałem Vicha przez ponad pół wieku. Nieobecny na stadionie był tylko ze względu na operacje i śluby córki i syna. Ostatni, 23 kwietnia, gdy Barcelona podejmowała Sporting Gijon ominął go już ze względu na śmiertelną chorobę.

W ten weekend wszystkie zespoły z Barcelony uczczą pamięć legendarnego spikera minutą ciszy i czarnymi opaskami na ramionach zawodników. FC Barcelona gra z Betisem w Sewilli, Espanyol zaś podejmuje inny zespół z tego miasta z Grzegorzem Krychowiakiem w składzie.