Chmielewski: Walka z Materlą to zaszczyt, ale mogę zwyciężyć!

Sporty walki

Na niecały miesiąc przed KSW 35 w karcie walk gali zaszła poważna zmiana – Antoni Chmielewski (32-14, 5 KO, 18 Sub) zastąpi Kendalla Grove’a (23-15, 7 KO, 10 Sub) w starciu z Michałem Materlą (22-5, 4 KO, 12 Sub). – To będzie najważniejsza walka w mojej karierze – powiedział w magazynie Puncher Chmielewski.

Materla i Grove zmierzyli się już trzy lata temu - podczas KSW 23. Wówczas wygrał Polak, ale starcie było na tyle emocjonujące, że kibice chętnie przeżyliby to jeszcze raz. Na rewanż fani będą musieli jednak jeszcze trochę poczekać. Ze zmiany w rozpisce, zaplanowanej na 27 gali, zadowolony jest jednak Chmielewskim, który był gościem poniedziałkowego magazynu Puncher.
Bardzo jestem szczęśliwy, że znów dostałem taką szansę. Włodarze zadzwonili i zapytali, czy jestem na siłach, aby zmierzyć się z Michałem Materlą. Dla mnie to ogromnym zaszczyt mierzyć się z takim mistrzem, jakim jest Michał. Długo nie trzeba było czekać na odpowiedź – powiedział w Puncherze 34-latek.
Chmielewski ostatni raz walczył w marcu, kiedy to na KSW 34 pokonał Svetlozara Savova (zobacz skrót walki w załączonym materiale wideo). Przekonuje, że od czasu występu na warszawskim Torwarze, cały czas podtrzymuje formę i w trójmiejskiej Ergo Arenie zaprezentuje się z dobrej strony.

– Na szczęście cały czas byłam w treningu. Nie osiadłem na laurach, nie leżałem brzuchem do góry. Oczywiście zszedłem z dużych obciążeń, ale prowadziłem się higienicznie i zdrowo i byłem  w ruchu. Teraz trzeba mocniej spiąć pośladki i wziąć się do cięższej pracy – zapowiedział Chmielewski.


Materla oczywiście chciałby po raz kolejny zmierzyć się z Grovem, ale na zmianę rywala nie narzeka.
Oczywiście, że psychicznie nastawiłem się na walkę z Kendallem i byłem rozczarowany, kiedy zdecydował się nie walczyć. Ja jednak nie jestem zawodnikiem, który sobie wybiera, z kim będzie walczył. Po prostu wychodzę do klatki i walczę z tym, kto stanie naprzeciw – przekonuje „Magic”.
Chmielewski wie, że 27 maja czeka go niełatwe zadanie.
Na papierze oczywiście faworytem jest Michałem, to był mistrz federacji. Na papierze się jednak nie walczy. Zgodziłem się na tę walkę, bo widzę szansę na zwycięstwo. To najważniejszy pojedynek w moim życiu – mówi „Anotnio”.


Na ciężki pojedynek nastawia się także Materla. – Jestem doświadczonym zawodnikiem. Antek natomiast ma taki drugi oddech w karierze, z czego się cieszę, bo będzie dobra walka i ja zrobię wszystko, aby ją wygrać. Nie boję się bić ani w stójce ani w parterze. Zobaczymy, jak to wyjdzie – podsumowuje.


Całość wypowiedzi w załączonym materiale wideo.

ko, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze