Rudy przedstawiciel najbardziej popularnego gatunku kotowatych Felis silvestris catus, postanowił przerwać starcie Delbonis - Schwartzmann w drugim secie. W tym momencie pierwszy z wcześniej wymienionych Argentyńczyków przegrywał 1:3 i najwidoczniej nie miał najlepszego humoru. Dlatego postanowił przyspieszyć marsz kota, który leniwie przechadzał się po korcie.

Niewinne zwierzę zostało potraktowane piłką, którą Delbonis uderzył w jego kierunku. Taki obrót sytuacji sprawił, że kot uciekł gdzie pieprz rośnie albo jak kto woli... gdzie raki zimują. Co ciekawe nie był to pierwszy przypadek w tym roku, gdy dachowiec przerwał spotkanie, bo taka sytuacja miała też miejsce w lutym w katarskiej Dausze.

Co ciekawe Delbonis został ukarany za brutalne obejście się z futerkowym zwierzakiem. Sędzia uznał, że zachowanie Argentynczyka było niesportowe i dał mu ostrzeżenie. Cały ambaras tak źle wpłynął na Delbonisa, że ten nie podniósł się już z kolan - przegrał zarówno drugiego i trzeciego seta, a w konsekwencji cały mecz ze Schwartzmannem...