W ostatnim czasie dużo mówiło się VV Noordwijk ze względu na osobę Edwina van der Sara. To właśnie w tym zespole legendarny bramkarz stawiał pierwsze kroki jako młodzieżowiec. Później trafił do Ajaksu Amsterdam, Juventusu, Fulham, a karierę zakończył pięć lat temu w Manchesterze United. Jego pierwszy klub zgłosił się do niego z nietypową prośbą. Jako że kontuzji nabawił się Mustafa Amezrine i w Noordwijk brakuje zastępcy, to właśnie van der Sar miał zostać zbawicielem. Holenderska federacja nie widziała w tym nic złego i oczywiście się zgodziła. W "debiucie" van der Sar obronił nawet jedenastkę!

Teraz jednak chodzi o coś zupełnie innego. Zaczęło się od tego, że bramkarz Spijkenisse złapał piłkę po dośrodkowaniu. Rozejrzał się, przeanalizował sytuację, ale nie zauważył, że za plecami znajduje się przeciwnik! Futbolówka znalazła się na ziemi, co wykorzystał właśnie zawodnik Noordwijk, który ją przejął i zagrał do kolegi. Ten jednak, mając przed sobą pustą bramkę, jednak fatalnie skiksował!

Mimo to Noordwijk wygrało to spotkanie 5:0...