Faworytem będzie oczywiście Alvarez, lecz byłego czempiona kategorii super lekkiej na pewno nie można lekceważyć. Khan wierzy, że stać go na niespodziankę. Głównym atutem Brytyjczyka powinna być szybkość, która musi mu pomóc w unikaniu piekielnie mocnych ciosów Meksykanina. W innym wypadku możemy być świadkami brutalnego nokautu.

Zawodnicy spotkali się już na ostatniej konferencji przed walką. Złej krwi raczej nie było, obaj mieli do siebie spory szacunek i widać, że chcą wyjść już do ringu. Stawką ich pojedynku będzie pas WBC w kategorii średniej. Na tej samej gali pokaże się także były czempion IBF w wadze średniej David Lemieux (34-3, 31 KO). Kanadyjczyk, który stracił tytuł po porażce z Giennadijem Gołowkinem (35-0, 32 KO) w październiku zeszłego roku, zmierzy się z Glenem Tapią (23-2, 15 KO).

 

 

Transmisja gali w nocy z soboty na niedzielę w Polsacie Sport.