Na początku maja wytwórnia Warner Bros podała, że reżyserem "Kosmicznego meczu 2" będzie Justin Lin, a scenarzystą - Andrew Dodge. W roli głównej Jordana zastąpi oczywiście LeBron James, legenda Cleveland Cavaliers. I choć data rozpoczęcia zdjęć pozostaje jeszcze nieznana, premierę planuje się już na 2017 rok.

W filmie z 1996 roku Jordan wraz z postaciami z "Looney Tunes" oraz innymi koszykarzami NBA rozegrali międzygalaktyczny mecz z przybyszami z kosmosu. Produkcja zarobiła blisko 250 mlinów dolarów!

Jeśli chodzi o filmowe doświadczenie Jamesa, koszykarz zagrał jak na razie tylko w  "Wykolejnoej" Judda Apatowa i jako gość w popularnym serialu "Ekipa". "LeBron James to jedna z największych i najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie. Jesteśmy niezwykle podekscytowani faktem, że możemy z nim współpracować" - napisał dyrektor Warner Bros., Kevin Tsujihara.

Krytyków najbardziej boli fakt, że "Kosmiczny mecz 2" nie powstał kilka lat wcześniej, kiedy James totalnie zdominował parkiety NBA, zupełnie jak przed laty Jordan. Fani natomiast problemu nie widzą. Grunt, że w ogóle doczekają się kontynuacji tego kultowego filmu!

 

Przypomnijmy sobie, jak to było w 1996 roku: