Pogoń za mistrzem. Szczecinianki chcą wykraść tytuł z Lublina

Piłka ręczna
Pogoń za mistrzem. Szczecinianki chcą wykraść tytuł z Lublina
fot. Marcin Bielecki / PAP
Iwona Niedźwiedź po wyleczeniu kontuzji ma być gotowa na finał

Kto zostanie mistrzem Polski 2016? Drużyna, która od ponad dwudziestu lat czekała na udział w finale, czy zespół, który przez te ostatnie dwie dekady bezprzykładnie zdominował walkę o mistrzostwo? Innymi słowy: Pogoń Baltica Szczecin czy MKS Selgros Lublin? Początek rywalizacji w finale Superligi kobiet już w ten weekend. Transmisje w Polsat Sport.

Aby właściwie przygotować się do śledzenia rywalizacji o złoto, warto zacząć od krótkiej lekcji historii. Wiosną 1991 roku dzieje się w Polsce wiele. Działalność zaczyna warszawska giełda, do produkcji trafia Polonez Caro, a do obiegu banknot z wizerunkiem Władysława Reymonta o nominale... miliona złotych. Właśnie wtedy, gdy w Legnicy do wymarszu z Polski szykują się wojska radzieckie, trzysta kilometrów dalej na północ, w Szczecinie, kibice świętują mistrzostwo kraju piłkarek ręcznych Pogoni. Przez kolejne ćwierć wieku nie będą mieli już takiej okazji.

Dopiero teraz, po długich 25 latach, szczypiornistki ze Szczecina stają przed szansą zdobycia tytułu. O powtórzenie sukcesu z 1991 roku postara się zespół złożony w większości z zawodniczek, których wtedy nie było jeszcze na świecie.

Grają jak za dawnych lat, w hali jak za dawnych lat...

Formalnie rzecz biorąc Pogoń Baltica nie jest tym samym klubem, który rządził w polskiej lidze na początku lat 90. ubiegłego wieku. To nowy twór nawiązujący jednak do pięknej historii. Nawiązujący nazwą, barwami, a także - i to akurat nieco mniej chwalebne - miejscem rozgrywania spotkań. Obiekt przy ulicy Twardowskiego, jak to ładnie ujmuje na swojej stronie internetowej szczeciński MOSRiR, będący "halą sportową typu NRD" pamięta ostatnie złoto szczecinianek i będzie miejscem, gdzie rozpocznie się walka o kolejny tytuł.

Jeśli jednak dojdzie do meczu numer pięć, ten odbędzie się już w nowoczesnej Azoty Arenie. Termin 18 maja władze Pogoni zarezerwowały dużo wcześniej. No dobrze, a czy ten piąty mecz jest realny? I czy realny jest pierwszy od 25 lat złoty medal dla Pogoni?

Wszystkie atuty Pogoni

Teoretycznie tak. To przecież Pogoń przystąpiła do play-off z pozycji numer jeden. To Pogoń w dwóch meczach sezonu zasadniczego dwukrotnie pokonała mistrzynie Polski. I to pokonała w sposób bardzo przekonujący: sześcioma bramkami u siebie i pięcioma w Lublinie. To Pogoń w finałowej rywalizacji będzie miała przewagę własnego parkietu.

To Pogoń ma w swoich szeregach zawodniczkę, która gra tym lepiej, im dłużej trwa sezon. I jak tak dalej pójdzie, Moniky Bancilon, bo o niej mowa, skończy sezon jako największa gwiazda naszej ligi. To Pogoń z każdą kolejną kontuzją staje się... silniejsza. Na uraz Gadziny świetnymi występami odpowiedziała Zawistowska, a absencja Stasiak pozwoliła pokazać pełnię umiejętności wspomnianej wcześniej Bancilon.

Powodów, dla których Pogoń może sięgnąć po tytuł jest zatem naprawdę sporo. A pewnie moglibyśmy tę wyliczankę kontynuować. Sęk w tym, że w ostatnich dwudziestu latach na wyliczankach niemal zawsze się kończyło.

Lublin, czyli mistrz

Jeden medal brązowy, dwa srebrne i osiemnaście złotych - to bilans ostatnich 21 sezonów lublinianek w polskiej lidze. Absolutna dominacja - to określenie mówi wiele, choć chyba nadal nie wszystko o różnicy między drużyną z Lublina i resztą stawki.

Co ważne dla analizy szans w tegorocznych finałach, MKS po tytuł potrafił sięgać nawet w tych sezonach, w trakcie których z pełnym przekonaniem wieszczono koniec lubelskiej epoki. Były przez te wszystkie lata drużyny, które grały efektowniej, które przez długie miesiące prezentowały się lepiej niż MKS. Ale kiedy przychodziło do rywalizacji o medale, na dziewczyny z Lublina nie było mocnych.

Na pytanie, dlaczego wygra Pogoń, można odpowiedzieć na kilka sposobów, można przytoczyć wiele argumentów. A dlaczego miałby wygrać Lublin? Bo to... Lublin. Ta odpowiedź, choć na pierwszy rzut oka głupawa, może znów okazać się jedyną prawidłową.

FINAŁY PGNiG SUPERLIGI KOBIET

I mecz
Pogoń Baltica Szczecin - MKS Selgros Lublin  sobota, 7 maja, godz. 16.00, Polsat Sport

II mecz
Pogoń Baltica Szczecin - MKS Selgros Lublin  niedziela 8 maja, godz. 14.45, Polsat Sport

III mecz
MKS Selgros Lublin - Pogoń Baltica Szczecin  sobota  14 maja, godz. 15.00, Polsat Sport

ewentualnie:
IV mecz
MKS Selgros Lublin - Pogoń Baltica Szczecin  niedziela 15 maja, godz. 15.00, Polsat Sport

V mecz
Pogoń Baltica Szczecin - MKS Selgros Lublin  środa 18 maja, godz. 20.00, Polsat Sport Ekstra

Szymon Rojek, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze