Gra idzie o kwotę około 700 tysięcy funtów, która ma być przeznaczona na pokrycie szkód w walijskich lasach spowodowanych przez przejeżdżające auta rajdowe.

Organizacja National Resources Wales (NRW), która zajmuje się gospodarką leśną w Walii, w ostatnich dniach podwyższyła bowiem o prawie sto procent opłatę dla Motor Sport Association za wykorzystanie leśnych odcinków specjalnych.

W tegorocznym rajdzie wszystkie odcinki specjalne mają przebiegać w lasach. Aktualnie obowiązująca umowa między NRW a organizatorami imprezy wygasa z końcem maja. Nowa zostanie podpisana, jeżeli Motor Sport Association zgodzi się na podwyższone opłaty. Jeżeli nie, Walia nie wyrazi zgody na start rundy mistrzostw świata.

W poprzednim sezonie całkowity koszt naprawienia szkód powstałych w walijskich lasach wyniósł 655 tysięcy funtów, organizator zapłacił 340 tysięcy. W tym roku sytuacja ma ulec zmianie, praktycznie całość kosztów spadnie na Motor Sport Association.