King Wilki Morskie Szczecin - Anwil Włocławek: Transmisja w Polsacie Sport News

Koszykówka
King Wilki Morskie Szczecin - Anwil Włocławek: Transmisja w Polsacie Sport News
fot. Andrzej Romański/plk.pl

Wataha raz odgryzła się Buldogom, pytanie czy da radę zrobić to po raz drugi. Anwil Włocławek znów będzie próbował w Szczecinie zakończyć ćwierćfinałową serię, King Wilki Morskie pokazały jednak w środę, że nie chcą już kończyć sezonu.

Po dwóch pojedynkach we Włocławku wataha wracała do Szczecina z podkulonymi ogonami. Gospodarze okazali się wyjątkowo niegościnni i wygrali 78:54 i 68:50. Właściwie można było mówić o pogromie.

 

- Wyglądało to tak, jakbyśmy załadowali puste magazynki – podsumował podkoszowy przyjezdnych Paweł Kikowski. Bo rzeczywiście Szczecinianie mieli fatalną skuteczność – w obu zaledwie 29 procent. Wilki długo zapamiętają pewnie szczególnie trzecią kwartę pierwszego meczu, w której rzucili zaledwie 3 punkty.

 

Włocławianie zdawali sobie jednak sprawę, że na wyjeździe czeka ich znacznie trudniejsze zadanie. I choć po meczu kibice udekorowali ich złotymi wieńcami laurowymi to świętowania nie było.

 

- Musimy szybko o tym zapomnieć, bo oczekujemy znacznie cięższych meczów w Szczecinie – prognozował skrzydłowy Danilo Andjusić.

 

Serb się nie pomylił. Choć początek trzeciego spotkania do złudzenia przypominał starcia we Włocławku. Anwil prowadził 7:0 i 12:2. Ale powtórki z rozrywki nie było. Przyparte do muru Wilki pokazały, że naprawdę mogą być groźne. Z nawiązką odrobiły straty. Końcówka była emocjonująca, choć przebiegała pod dyktando gospodarzy, którzy wygrali 93:88.

 

Świetny mecz w ekipie gospodarzy zagrał Kikowski, który tym razem nie zapomniał amunicji. Rzucił 20 punktów i miał 5 asyst. Bliski double-double był Russel Robinson, który zdobył 13 p. i miał 9 ostatnich podań. W zespole gości tradycyjnie brylował David Jelinek (23 p., 8 zb. , 4 as.).

 

Najważniejszym pytaniem przed czwartym spotkaniem jest: jakie Wilki zobaczymy w piątek. Bojaźliwe i nieskuteczne z Włocławka, czy odważne i drapieżne ze Szczecina. W pierwszych dwóch meczach koszykarze znad Odry rzucili w sumie 104 punkty, w trzecim zaledwie o 11 mniej. Trafiali ze skutecznością ponad 52 procent, czyli dwa razy lepszą niż we Włocławku. Do tego zagrali skrajnie zespołowo. W środę mieli aż 27 asyst, w dwóch pierwszych spotkaniach w sumie uzbierali ich ledwie 18.

 

Transmisja meczu King Wilki Morskie Szczecin - Anwil Włocławek o 19.50 w Polsacie Sport News.

Łukasz Starowieyski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze