Marek Magiera: Dopiero co skończyła się liga. Do najważniejszej imprezy został miesiąc czasu. Jak wykorzystać te cztery tygodnie i podtrzymywać formę wypracowaną w sezonie? Wy szykowaliście szczyt na finały ligi, czyli teraz musi nastąpić delikatny spadek. Ty znasz doskonale swój organizm, wiesz jak to wygląda. Proszę Cię o komentarz do tego, co się dzieje i dziać się będzie.

 

Paweł Zatorski: My na pewno osiągnęliśmy szczyt tydzień - dwa tygodnie temu, jak graliśmy finały. Cały sezon czuliśmy się bardzo dobrze przygotowani, mieliśmy możliwość żeby normalnie trenować. Przede wszystkim bardzo ciężko trenowaliśmy. W tej chwili treningi po kilku dniach przerwy nie sprawiają mi problemu. Myślę, że na tle innych zawodników My siatkarze ZAKSY bardzo dobrze wyglądamy. Wszyscy świetnie się prezentujemy na treningach i mam nadzieję, iż to utrzymamy.

 

Część zawodników wcześniej skończyła sezon. Wy akurat najpóźniej, bo graliście w finale. Zastanawiam się: czy ten odpoczynek ma znaczenie bardziej psychiczne czy fizyczne dla całego organizmu? Byliście w kapitalnej formie, ale trzeba jeszcze zresetować głowę, a na to czasu nie ma. Jak sobie z tym radzisz?

 

Teraz to nasze główne zadanie. Zapomnieć o tym co było, o trudach sezonu. Myślę, że ci zawodnicy, którzy są najbardziej zmęczeni czyli ci grający w największej ilości meczów muszą to wymazać z pamięci, a nawet momentami przełamywać się na siłę, bo to zmęczenie będzie się nakładało. Musimy teraz wykonać dodatkową pracę w skróconym czasie. Trenerzy dosyć mocno katują nas teraz na treningach, ale wiemy po co to jest i nikt nie będzie kręcił nosem. Wierzę, że wykonamy to co mamy do zrobienia i to przyniesie efekt.

 

Czujesz się pewniakiem w tej drużynie?

 

Wiem, że pewnie polecę do Tokio, bo leci dwóch libero i to mnie cieszy. Nie zastanawiam się, czy trenerzy mają wizję postawienia na mnie. Oczywiście możemy coś wnioskować z treningów, ale skupiam się aby być cały czas w dobrej formie w jakiej byłem od dłuższego czasu. Dobrze się czuję z tym co prezentuję i oby tak było nadal.

 

Cała rozmowa z Pawłem Zatorskim w załączonym materiale wideo.