Trudno powiedzieć, co jest w tej historii najbardziej niesamowite. Czy to, że dla Cossy był to powrót na boisko po piętnastu latach od zakończenia kariery; czy to, że nie była to symboliczna minuta tylko cała pierwsza połowa; czy to wreszcie, że Cossa zaliczył - według obserwatorów - bardzo solidny występ bez puszczonej bramki, okraszony kilkoma udanymi interwencjami...

Mecz Sportivo Norte kontra Belgrano de San Antonio rozegrano w ramach jednej z regionalnych lig w Argentynie. La Liga Rafaelina, bo tak ładnie się nazywa, istnieje od blisko stu lat, jest w strukturach argentyńskiego związku piłki nożnej i wbrew temu, co mógłby sugerować przypadek dojrzałego bramkarza, nie jest ligą odbojów. Osiągnięcie Hugo Cossy od niedzieli 8 maja jest więc rekordem Argentyny w kategorii najstarszych piłkarzy występujących w oficjalnym meczu.

Urodzony 13 stycznia 1956 roku Cossa nigdy nie grał w wielkich argentyńskich klubach. Przez całą karierę związany był z zespołami z prowincji Santa Fe, z której środkowo-zachodnich terenów (przede wszystkim z miasta Rafaela) wywodzą się drużyny grające w Liga Rafaelina. Już kiedy kończył karierę po raz pierwszy, w barwach zespołu Luz y Fuerza, imponował długowiecznością. Regularnie bronił bowiem do 46. roku życia.


Hugo Cossa trzydzieści lat wcześniej...

Z futbolem nigdy jednak nie zerwał. By utrzymać się w formie trenował systematycznie, od dłuższego czasu właśnie z ekipą Sportivo Norte. To w jej barwach rozegrał w niedzielę trzy udane kwadranse. W drugiej minucie po przerwie w bramce Sportivo nastąpiła zmiana. Przy owacji kibiców Hugo Cossa zszedł z boiska - jak twierdzi - już na pewno ostatni raz w karierze.

Ale Argentyńczycy, którzy rywalizację z Brazylijczykami mają przecież we krwi, niejako przy okazji wyczynu Cossy wspominają, że absolutny rekord świata dzierży Brazylijczyk Tércio Mariano de Rezenda, który w 2006 roku pojawił się na kilka minut w meczu ligi regionalnej. Zawodnik Goiandira Esporte Clube miał wtedy ...88 lat. Traktując ten przypadek jako punkt odniesienia Hugo Cossa śmiało może sobie powiedzieć: cała kariera przede mną.

 

 

Przykładów piłkarskiej długowieczności nie musimy zresztą szukać na kontynencie amerykańskim. Kilka tygodni temu przebojem polskiego internetu stał się filmik, na którym można zobaczyć piękną bramkę zdobytą w meczu B-klasy przez 61-letniego Kazimierza Stochmala.


PS.: Kiedy Hugo Cossa schodził w niedzielę z boiska Sportivo Norte prowadziło 1:0. Z młodszym o kilkadziesiąt lat drugim bramkarzem straciło dwa gole i przegrało 1:2...