Sztuka zamiatania - Kawalerzyści dominują Wschód NBA

Koszykówka
Sztuka zamiatania - Kawalerzyści dominują Wschód NBA
fot. PAP
Cleveland Cavaliers już awansowało do finału Konferencji Wschodniej

Koszykarze Cleveland Cavaliers awansowali do finału Konferencji Wschodniej ligi NBA. W niedzielę pokonali na wyjeździe Atlantę Hawks 100:99 i w rywalizacji play off do czterech wygranych zwyciężyli 4-0. Remis 2-2 jest za to w parze San Antonio Spurs - Oklahoma City Thunder.

Cavaliers do samego końca musieli walczyć o zwycięstwo. Na 1,31 min przed ostatnią syreną to Hawks wygrywali jednym punktem. W dwóch kolejnych akcjach dorobek gości powiększył jednak LeBron James, a w obronie dwukrotnie "Kawalerzyści" zablokowali atakującego kosz Niemca Dennisa Schroedera.

 

Bez porażki

 

Zespół ze stanu Ohio w fazie play off spisuje się świetnie. W pierwszej rundzie także 4-0 odprawił Detroit Pistons. Jego motorem napędowym jest "Wielka Trójka" - James, Kyrie Irving i Kevin Love. W niedzielę dwaj pierwsi zdobyli po 21 punktów, a Love - 27, trafiając m.in. osiem rzutów "za trzy".

 

To przerasta moje najśmielsze marzenia. Grając razem z tak wspaniałymi zawodnikami pozostaje tylko delektować się każdym meczem - powiedział Irving. A James dodał: - Złapaliśmy właściwy rytm. Każdy z nas dokładnie wie, gdzie powinien być na parkiecie.

 

W finale konferencji rywalem Cavaliers, którzy "zamiatają rywali, jak określa się wygrane 4-0, będzie lepszy w parze Toronto Raptors - Miami Heat. Kanadyjski zespół prowadzi na razie 2-1.

 

Wspaniały Durant

 

W Konferencji Zachodniej Thunder pokonali we własnej hali Spurs 111:97 i wyrównali stan rywalizacji na 2-2. Gospodarze zwycięstwo zawdzięczają przede wszystkim świetnej grze Kevina Duranta w drugiej połowie.

 

Do przerwy to Spurs prowadzili 53:45, a Durant miał na koncie 12 punktów. Później jednak trafił 10 z 13 rzutów z gry i swój dorobek powiększył do 41. W samej tylko ostatniej kwarcie zdobył 17 punktów, czyli o jeden więcej niż cała drużyna gości.

 

W ekipie Thunder tym razem na podawaniu skupił się Russell Westbrook - 15 asyst przy ledwie 14 punktach. - Kiedy grasz w drużynie, która ma wyrównany skład, takie wieczory nie zdarzają się często. Po prostu staram się grać na stałym poziomie i w dowolnym momencie być w stanie wziąć ciężar gry na siebie - powiedział Durant.

 

- Trzeba przyznać, że Kevin był po prostu wspaniały. Nie wiem, co mogę więcej powiedzieć. Był fantastyczny - przyznał trener Spurs Gregg Popovich. Dla pokonanych najwięcej punktów zdobył Francuz Tony Parker (22). Kawhi Leonard dołożył 21, a LaMarcus Aldridge - 20.

MARLE, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze