Krzysztof Ignaczak zakończy karierę? "Nie mam ofert"

Siatkówka
Krzysztof Ignaczak zakończy karierę? "Nie mam ofert"
fot. CyfraSport

Doświadczony Krzysztof Ignaczak niedawno zakończył 10-letnią przygodę z Asseco Resovią Rzeszów. 38-latek postanowił jednak kontynuować karierę i znaleźć sobie nowego pracodawcę, jednak rzeczywistość może dla weterana okazać się brutalna. "Na dzień dzisiejszy możecie mnie żegnać. Nie ma ofert, które pod różnymi względami mógłbym poważnie rozpatrzeć" - powiedział "Igła" w wywiadzie z Akademickim Radiem Centrum w Rzeszowie.

Ignaczak był filarem Asseco Resovii w latach 2007-2016 i z zespołem z Podpromia wywalczył cztery mistrzostwa Polski, może pochwalić się także wieloma wyróżnieniami indywidualnymi. W ostatnim sezonie zespół Andrzeja Kowala zdobył srebrne medale PlusLigi nie mając szans w finałowym starciu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. W zespole jednak stopniowo malała rola "Igły", który na boisku często ustepował młodszemu Damianowi Wojtaszkowi.

38-latek nie zamierzał się poddawać, chociaż decyzja klubu mogła być dla niego zaskoczeniem. Możliwy był jego transfer do starającej się o grę w PlusLidze Espadony Szczecin, jednak sam zainteresowany rozwiał wątpliwości. "Mam tam wielu kolegów i życzę im powodzenia w odbudowie szczecińskiej siatkówki. Ta oferta jest jednak na dziś nieaktualna" - mówił Ignaczak w wywiadzie dla Akademickiego Radia Centrum w Rzeszowie.

Czyżby miał to być koniec kariery legendy polskiej siatkówki, która stała się wzorem dla wielu młodych zawodników, w tym chociażby Pawła Zatorskiego? Jak miałaby wyglądać przyszłość "Igły" po rozbracie z siatkarskim parkietem?
Na razie nie wyobrażam sobie sezonu bez siatkówki. Moja psychika odrzuca fakt, że to może być koniec mojej kariery i trzeba zająć się czymś innym. Z tą myślą będę się oswajał, mam przed sobą całe wakacje. Jest kilka pomysłów, planów, toczą się rozmowy odnośnie mojej osoby, pojawiają się też oferty trenerki. Na dzień dzisiejszy jednak możecie mnie żegnać. Nie ma ofert, które mógłbym pod różnymi względami poważnie rozpatrzeć. Żal pozostaje, bo nie mogłem pożegnać się tak, jak sobie to wymarzyłem.
Z pomocną ręką może wyjść Asseco Resovia, która chciałaby zaangażować 38-latka w inny sposób.
Prowadzimy rozmowy z Resovią, żeby zatrzymać moją osobę w klubie. Dyrektor sportowy? Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Nie chcę być człowiekiem, dla którego tworzy się fikcyjne stanowisko. Na dzień dzisiejszy mogę uścisnąć sobie rękę z każdym z klubu, dzięki Resovii moja kariera osiągnęła szczyt. Spłaciłem mój dług wobec klubu. Teraz siadamy do rozmów, a klub ma w planach wykorzystać mój potencjał, charyzmę, charakter.

Ignaczak wypowiedzi udzielił podczas audycji rzeszowskiego Akademickiego Radia Centrum / Facebook.

ch, Akademickie Radio Centrum, siatka.org

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze