Stadniuk trzecią kadencję rozpoczął po wyborach na zgromadzeniu europejskich federacji wioślarskich w Brandenburgu. W miniony weekend odbyły się tam mistrzostwa Europy, na których Polacy wywalczyli dwa medale: srebrny i brązowy.

"Bardzo cieszy mnie to zaufanie. Zostałem wybrany praktycznie przez aklamację. Teraz w europejskim wioślarstwie panuje bardzo dobry klimat" - przyznał Stadniuk, który jest także prezesem Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich (PZTW).

65-letni działacz podkreślił, że w tej kadencji chciałby skupić się m.in. na pomocy krajom na Półwyspie Bałkańskim, gdzie ta dyscyplina nie stoi jeszcze na wysokim poziomie.

"Program wsparcia państw, które mają z tym trudności, zakłada zaangażowanie wszystkich 46 narodowych związków. Chodzi m.in. o zaopatrywanie w sprzęt krajów, w których ten sport nie jest popularny" - dodał.

Chciałby też, aby wioślarstwo było obecne na wszystkich ważniejszych imprezach multidyscyplinarnych. Zobaczymy je m.in. na Mistrzostwach Europejskich w Glasgow i Berlinie w 2018 roku. Są również plany, aby rywalizowano w tym sporcie w drugiej edycji Igrzysk Europejskich - jednak ze względu na zbyt napięty kalendarz, tam wystartowaliby zawodnicy do 23 roku życia. Przed rokiem w Baku wioślarstwa zabrakło.

Stadniuk był orędownikiem reaktywowania mistrzostw Europy, które po raz pierwszy rozegrano we Włoszech w 1893 roku, tuż po założeniu międzynarodowej federacji. Jednak po 1973 roku zaniechano ich przeprowadzania. Regaty wznowiono dopiero w 2007 roku, a gospodarzem był Poznań.

Działacz urodzony 27 października 1951 roku w Szczecinie startował w igrzyskach olimpijskich w 1976 i 1980 roku. W Moskwie zdobył brązowy medal w czwórce ze sternikiem. Był wicemistrzem świata w 1975 roku w dwójce ze sternikiem.

Od 1997 roku jest prezesem PZTW, a także członkiem zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego.