Piłkarzom nie można było odmówić ambicji, jednak długo nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Na to, co najciekawsze, trzeba było poczekać do ostatniego kwadransa gry. A tam byliśmy świadkami prawdziwej wymiany ciosów!

 

W 75. minucie goście wyprowadzili zabójczy kontratak. Chociaż to gospodarze byli w natarciu, to akcja błyskawicznie przeniosła się pod drugie pole karne. Nildo zagrał do Adama Banasiaka, który z zimną krwi pokonał bramkarza.

 

Gospodarze rzucili się do odrabiania strat i doprowadzili do remisu. W 79. minucie wydawało się, że Fabiniak nie będzie miał większych problemów z obroną strzału Mariusza Rybickiego. Tym bardziej, że piłka zmierzała wprost w jego ręce... Tymczasem ku zaskoczeniu wszystkich wpadła do siatki!

 

Cztery minuty później było już 2:1 dla gości. Nildo wykorzystał dokładne dośrodkowanie i precyzyjnym strzałem głową pokonał Rafał Misztala. Taki wynik sprawił, że podopieczni Jacka Paszulewicza wyprzedzili w tabeli swojego środowego rywala.

 

W tym sezonie Pogoń Siedlce zagra jeszcze z Rozwojem Katowice, Drutexem Bytovią-Bytów, Stomilem Olsztyn i Chojniczanką Chojnice, natomiast Olimpia Grudziądz zmierzy się z Miedzią Legnica, GKS Bełchatów, Sandecją Nowy Sącz i Wigrami Suwałki.