Arka do piątkowego spotkania podchodziła pewna awansu do Ekstraklasy. Drużyna Grzegorza Nicińskiego nie planowała jednak odpuszczać meczu, bo nad morzem wszyscy ostrzyli sobie zęby na utrzymanie pierwszego miejsca w tabeli. Dziewiąty Stomil również zamierzał grać na całego, gospodarze przed własną publicznością chcieli powalczyć o jak najwyższą lokatę w lidze – teoretycznie mieli szansę nawet na czwartą pozycję!


Pierwsza połowa potwierdziła nastawienie obu zespołów. Nie brakowało akcji zarówno z jednej, jak i z drugiej strony, choć momentami dużą przewagę miała Arka. Jej piłkarzom brakowało jednak dokładności, albo świetnie interweniował bramkarz Piotr Skiba – jak w przypadku precyzyjnego strzału Gastóna Sangoya. Najlepszą okazję dla olsztynian miał Tsubasa Nishi, który spudłował w sytuacji sam na sam z Konradem Jałochą.


Po przerwie swoich szans szukał m.in. Yannick Kakoko, ale w 55 min. to Gastón Sangoy – nota bene po podaniu mającego kongijskie korzenie pomocnika – wpadł w pole karne i pewnym strzałem pokonał Skibę. Zaledwie dwie minuty później do siatki golkipera Stomilu trafił sam Kakoko! 26-latek popisał się świetnym strzałem z dwudziestu metrów. Arce wciąż było mało. W 64 min. do piłki dopadł Marcus da Silva, wbiegł w pole karne i z 14 metrów nie dał Skibie szans na interwencję. Po godzinie gry Stomil był na kolanach.


W 82 min. fenomenalną sytuację miał Dariusz Formella, który po podaniu Sangoya stanął oko w oko z bramkarzem Stomilu, ale piłka po jego strzale minimalnie minęła bramkę olsztynian. Znacznie lepiej z podobną sytuacją poradził sobie Rafał Siemaszko, który czwartą bramkę zdobył w 93 min. Podawał – podobnie jak Formelli – Gastón Sangoy. Dzięki pewnemu zwycięstwu Arka wciąż zajmuje pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Stomil jest dziewiąty.

 

STOMIL Olsztyn – ARKA Gdynia 0:4 (0:0)

 

BRAMKI: Sangoy 55, Kakoko 57, Da Silva 64, Siemaszko 90. SĘDZIA: Kiełczewski (Białystok).

 

Stomil: Skiba – Bucholc, Klepczarek, Wełna, Remisz – Bartkowski, Głowacki, Lech (68. Śledź), Nishi (83. Żwir), Głowacki – Łukasik (63. Trzeciakiewicz).

 

Arka: Jałocha – Stolc, Marcjanik, Alan, Warcholak – Da Silva (67. Božok), Łukasiewicz, Kakoko (77. Yussuff), Szwoch (71. Siemaszko), Formella – Sangoy.

 

ŻÓŁTE KARTKI: Głowacki - Łukasiewicz.