Polski snajper Bayernu na swoim koncie ma 29 ligowych bramek, dzięki czemu jest już niemalże pewny zdobycia korony króla strzelców. Polak wyprzedza w tej klasyfikacji Pierre'a-Emericka Aubameyanga o cztery trafienia i tylko cud mógłby odebrać mu prestiżowe wyróżnienie.

Lewandowski może zostać najskuteczniejszym cudzoziemcem w historii Bundesligi, jeśli swój dorobek powiększy o jedną bramkę; w tej chwili rekord dzieli z Klaasem-Janem Huntelaarem. Więcej bramek od niego zdobyło tylko pięciu Niemców: Gerd (40) i Dieter (34) Mueller, Lothar Emmerich (31), Jupp Heynckes i Uwe Seeler (po 30). Reprezentant Polski ma także szansę wyśrubować swój prywatny rekord strzelecki: najwięcej goli w jednym sezonie zdobywał wówczas w Borussii Dortmund w rozgrywkach 2012/2013 (24).

Bayern bardzo bliski jest poprawienia rekordu defensywnego wszechczasów. Zespół Pepa Guardioli w 33 kolejkach stracił zaledwie 16 bramek, czyli dwie mniej niż wynosi rekord wszechczasów Bundesligi należący do... Bayernu sprzed trzech lat (18 goli udało się powtórzyć w ubiegłym sezonie).

Manuel Neuer może więc pozwolić sobie na stratę jednej bramki, a rywal ku temu wręcz wymarzony: Hannover w tym sezonie zdobył zaledwie 30 bramek i pozostaje najgorszą ofensywą w lidze.