Mecze Vive Tauron Kielce z Orlenem Wisłą Płock od lat nazywane są „Świętą Wojną”. I od lat nie brakuje w nich emocji. Podobnie było w Płocku, chociaż były to emocje niezdrowe… W pierwszej połowie sobotniego spotkania do rzutu karnego podszedł lider kielczan Karol Bielecki. Znany z potężnego rzutu zawodnik niefartownie trafił w głowę swojego kolegę z reprezentacji Polski, bramkarza Marcina Wicharego, a ten padł na parkiet jak długi…

 

Zdaniem arbitra było to zagranie z premedytacją. Bielecki został ukarany czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. Czy słusznie?

 

Kontrowersyjny rzut karny Karola Bieleckiego zobacz w materiale wideo.