Czerczesow to uznana marka w Rosji. Według informacji serwisu rsport.ru, zajmuje on pierwsze miejsce na liście życzeń Rubina Kazań. Innym kandydatem na nowego trenera "Tatarów" jest Dan Petrescu, który obecnie pracuje w chińskim Jiangsu Suning.

 

Klub z Kazania spisuje się w tym sezonie zdecydowanie poniżej oczekiwań. Na chwilę obecną, po 29 meczach, zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli. To sprawia, że los trenera Walerija Chaly jest praktycznie przesądzony.

 

Informacje z Rosji są tym ciekawsze, że na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądała przyszłość Czerczesowa. Sam zainteresowany po rozegraniu ostatniego meczu w Ekstraklasie nie chciał powiedzieć wprost, czy zostanie w Warszawie na kolejny sezon.

 

- Posiedzimy, porozmawiamy z kierownictwem, przemyślę swoją decyzję o pozostaniu w Legii. Nie wygraliśmy jeszcze Superpucharu. Ostatnią Ligę Mistrzów graliście przeciwko mnie. Chciałbym, żebyśmy do niej wrócili, również w mojej obecności. Wtedy to kółko się zamknie. Trzeba to przemyśleć, żeby nie oglądać się na siebie bez potrzeby - mówił po zakończeniu sezonu.

 

Kontrakt Rosjanina z Legią Warszawa wygasa za rok.