Belgowie po raz pierwszy biorą udział w turnieju poświęconym pamięci trenera Huberta Wagnera; Serbia startuje w turnieju po raz trzeci. Obie drużyny już wcześniej straciły szansę gry na igrzyskach olimpijskich w Rio i obecnie przygotowują się do startu w Lidze Światowej.

 

Obie ekipy wystąpiły w eksperymentalnych zestawieniach. Premierowy set od mocnego uderzenia rozpoczęli Belgowie, którzy po dobrych zagrywkach Simona Van De Voorde objęli prowadzenie 5:0. Nikola Grbiċ poprosił o czas, a po chwili w polu zagrywki pojawił się Srećko Lisinac. Dwa asy środkowego PGE Skry Bełchatów pozwoliły Serbom zmniejszyć dystans (5:4). Wynik długo oscylował wokół remisu, na drugą przerwę obie ekipy zeszły przy dwupunktowej przewadze podopiecznych Nikoli Grbiċa, po skutecznym ataku Marko Ivovića. W końcówce Serbowie nie pozwolili rywalom na odebranie sobie zwycięstwa.

 

Druga odsłona, podobnie jak pierwsza rozpoczęła się od zdecydowanej przewagi Belgów. Przy stanie 6:1 trener Serbów poprosił o czas, tym razem jednak jego reakcja nie przyniosła pożądanych efektów. Belgowie nadal przeważali, schodząc na pierwszą przerwę przy stanie 8:2. W środkowej części seta Serbowie również nie byli w stanie nawiązać kontaktu z rywalami (16:8). Przy takiej stracie ekipa Nikoli Grbiċa nie była w stanie wiele zdziałać w końcówce. Skuteczny blok Belgów ustalił wynik tej jednostronnej partii na 25:16.

 

Trzeci set miał dużo bardziej wyrównany przebieg. Na pierwszej przerwie technicznej, po skutecznym ataku Marko Ivovića punkt zaliczki uzyskali Serbowie, na drugiej identyczną przewagę mieli siatkarze Dominique Baeyensa. Dzięki dobrym zagrywkom Srećko Lisinaca przewagę znów odzyskali Serbowie (17:18), a skuteczna gra Dražena Luburića pozwoliła Serbom odskoczyć w decydującym momencie tej odsłony. Skuteczny atak Marko Ivovicia dał ekipie z Półwyspu Bałkańskiego piłkę setową (21:24), a Srećko Lisinac w kolejnej akcji zakończył seta.

 

Czwarta partia rozpoczęła się od prowadzenia Serbów (1:3). Belgowie szybko odrobili straty (4:4), a po pierwszej przerwie technicznej odskoczyli rywalom (13:9). Na drugiej przerwie Serbowie tracili cztery oczka, ale w kolejnych akcjach zdołali zmniejszyć dystans. Po skutecznym bloku złapali kontakt z rywalami (21:20). Po zaciętej końcówce seta wygrali Belgowie, którzy po ataku Gerta van Walle mieli piłkę setową (24:22). W następnej akcji Drazen Luburić popisał się skutecznym atakiem, ale atak ze środka w wykonaniu podopiecznych Dominique Baeyensa zakończył seta.

 

W tej sytuacji o wyniku premierowego meczu XIV Memoriał Huberta Jerzego Wagnera musiał zadecydować tie-break. Decydująca partia rozpoczęła się od przewagi Serbów (1:3), Belgowie odrobili straty, ale Serbia znów odzyskała inicjatywę i po ataku Nemanji Jakovljevića prowadziła trzema punktami przy zmianie stron. W drugiej części tie-breaka Belgowie znów odrobili dystans do rywali (10:10). Od stanu 12:12 punktowali już tylko siatkarze Nikoli Grbiċa: skutecznym atakiem popisał się Marko Ivović, a aut zaatakował Simon Van De Voorde (piłka meczowa), a skuteczny blok Srećko Lisinaca i Marko Ivovića zakończył mecz.  

 

 

Belgia - Serbia 2:3 (22:25, 25:16, 21:25, 25:23, 12:15)

 

Belgia: Valkiers, Van Valle, Klinkenberg, Baetens, Van de Voorde, Verhees - Ribbens (libero) oraz Cosemans, Van de Velde.
Serbia:
Brdjović, Luburić, Ivović, Kovacević, Lisinac, Krsmanović - Majstorović (libero) oraz Podrascanin, Jakovljević.