Od początku starcia z Bułgarią widać było, że reprezentacja Polski nie jest jeszcze w najwyższej formie, bowiem optymalna dyspozycja ma przyjść na kwalifikacje olimpijskie w Tokio. Gra biało-czerwonych falowała, o czym świadczy fakt, że po przegranym pierwszym secie, w drugiej partii to Polacy pewnie ograli odwiecznych rywali. Trzecia odsłona ponownie padła jednak łupem Bułgarów.

Z kolei w czwartej partii karty od początku rozdawali podopieczni Stephane'a Antigi, którzy prowadzili nawet 5:1. Przy 10:7 świetnym serwisem popisał się Michał Kubiak i gdy Polacy mogli ponownie wyjść na czteropunktowe prowadzenie, nie wiadomo dlaczego sędziowie zdecydowali się przyznać punkt rywalom. Liniowi orzekli bowiem, że kapitan naszej kadry zaserował w aut. Powtórki pokazały jednak, że boisko było ewidentne...

 

Kontrowersyjna akcja w załączonym materiale wideo.