Kibice Realu Madryt mogą czuć się oburzeni. Po tym, jak w kontrowersyjny sposób przed finałem wypowiadał się Leo Messi, oliwy do ognia dolała kolejna legenda katalońskiego klubu, Bułgar Christo Stoiczkow. Argentyńczyk przyznał, że każda osoba związana z Barceloną powinna życzyć Realowi porażki w finale, który rozegrany zostanie 28 maja.

50-latek, który w barwach Blaugrany czarował w latach 90' za pośrednictwem profilu na Instagramie zaprezentował zdjęcie, na którym prezentuje domowy strój Atletico, jednocześnie... stojąc na białej koszulce Realu.

 

Haha

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika HRISTO STOITCHKOV (@hristo8oficial) 14 Maj, 2016 o 9:46 PDT



Bułgar sam wielokrotnie dowodził, że przydomek "Antimadritista" pasuje mu jak ulał, jednak wydaje się, że jego wpisy dotyczące finału przekroczyły granicę dobrego smaku. Kolejny z nich dotyczył porównania piłkarzy Realu do... świń. "Tak trenują drudzy w lidze!".

 

Haha como entrenan los 2 dones de liga

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika HRISTO STOITCHKOV (@hristo8oficial) 14 Maj, 2016 o 9:54 PDT



Internauci nie kryli rozczarowania. "Gdzie podział się szacunek do rywala?" - pisali zniesmaczeni podejściem legendy. To jednak nie pierwszy wybryk Bułgara, który wyspecjalizował się już w chamskich żartach pod adresem Królewskich. "Dlaczego Real nie ma żadnego okolicznościowego znaczka pocztowego? Ludzie nie wiedzieliby na którą stronę splunąć, by się przykleił!".

 

Barcelona kilka dni temu została mistrzem Hiszpanii wyprzedzając o punkt właśnie klub ze stolicy. Real z kolei będzie miał szansę triumfować w Lidze Mistrzów, gdzie 28 maja zagra w derbach Madrytu z Atletico.