Niersbach był wiceszefem komitetu organizacyjnego mundialu sprzed 10 lat. W listopadzie ubiegłego roku zrezygnował z kierowania DFB, ale zachował posady w FIFA i UEFA. Obecnie jest członkiem Rady (dawny Komitet Wykonawczy) FIFA oraz tego samego organu w europejskiej federacji. Obie funkcje przynoszą mu ok. 500 tys. franków szwajcarskich.

 

Niemiecki działacz zapowiedział, że będzie walczył o swoje dobre imię.

 

"Rekomendacja ukarania mnie jest bezzasadna. Skorzystam z wszelkich możliwych środków prawnych, by walczyć o obronę swojego dobrego imienia. To kwestia honoru" - zapowiedział w oświadczeniu Niersbach, któremu grozi również grzywna w wysokości 30 tys. franków szwajcarskich grzywny.

 

O możliwie szybkie podjęcie decyzji ws. Niersbacha zwrócił się do FIFA obecny prezes niemieckiej federacji Reinhard Grindel, oczekując przy tym zachowania "wszystkich reguł sprawiedliwego postępowania".

Pod koniec marca grupa dochodzeniowa przy Komisji Etyki wszczęła też postępowanie w sprawie byłego szefa DFB oraz legendarnego piłkarza Franza Beckenbauera i czterech innych niemieckich działaczy.

 

Niersbachowi zarzuca się "zachowanie nieetyczne i działanie w sytuacji konfliktu interesu" w związku z wyborem Niemiec na gospodarza i organizacją mundialu w 2006 roku, choć on sam zaznacza, że o całej sprawie dowiadywał się stopniowo dopiero w 2015 roku.

 

16 października magazyn "Der Spiegel" ujawnił, że kandydatura Niemiec na organizatora MŚ była "wsparta" sumą 6,7 mln euro przeznaczoną na łapówki dla działaczy FIFA. DFB odrzuciła te oskarżenia, choć przyznała, że taką kwotę przekazano FIFA. Po nieudanej próbie wyjaśnienia tych oskarżeń 9 listopada Niersbach ustąpił z funkcji prezesa niemieckiego związku. Tydzień wcześniej prokuratura we Frankfurcie poinformowała o wszczęciu śledztwa ws. ówczesnego prezesa DFB oraz jego poprzednika w związku z podejrzeniem o bardzo poważne oszustwa podatkowe.

 

Niersbach zapewniał cały czas, że nie było ani tajnego funduszu, ani łapówek przy okazji wyboru organizatora MŚ 2006. Według niego, Beckenbauer i Joseph Blatter mieli spotkanie "w cztery oczy" w styczniu 2002 roku, podczas którego prezydent FIFA mówił o subwencji w wysokości 170 mln euro, aby pomóc Niemcom w organizacji turnieju. Żeby odblokować subwencję, Komisja Finansowa FIFA domagała się jednak 10 mln franków szwajcarskich (6,7 mln euro) i tę sumę miał przekazać nieżyjący już szef koncernu Adidas Robert Louis-Dreyfus.

 

Wybór gospodarza mundialu 2006 nastąpił sześć lat wcześniej. W głosowaniu członków ówczesnego Komitetu Wykonawczego Niemcy pokonały RPA 12:11. Pierwsze MŚ w Afryce odbyły się cztery lata później.