Po meczu Polska – Serbia (2:3) powiedzieli:

 

Stephane Antiga (trener reprezentacji Polski): "Serbia zagrała w czwartek bardzo dobrze. Szkoda, że nie udało się wygrać, bo w końcu zaczęliśmy dobrze. Na początku meczu byliśmy bardzo agresywni. Później brakowało skuteczności na zagrywce i w ataku. To nie wstyd przegrać z Serbią. Dobrze, że mamy jeszcze tydzień, żeby popracować, bo w Tokio będzie trzeba na pewno zagrać lepiej".

 

Michał Kubiak (kapitan reprezentacji Polski): "Nie zagraliśmy wybitnie dobrze. Pierwsze dwa sety przebiegły pod nasze dyktando, ale potem coś się zacięło. Musimy znaleźć receptę na przestoje, bo za dużo tego nam się zdarza. Nie wiem skąd się one biorą, ale mam nadzieję, że w Tokio będziemy gotowi. Lecimy tam tydzień wcześniej, więc będziemy mieli trochę spokoju, by potrenować. Optymistycznie podchodzę do tego turnieju, ponieważ widać w tej drużynie chęć walki, a to najważniejsze. Technicznie i taktycznie mamy braki, ale w stu procentach ufamy sztabowi szkoleniowemu".

 

Nikola Grbic (trener reprezentacji Serbii): "Mieliśmy tylko dziesięć dni przygotowań, dlatego nie mielismy czasu, by szlifować formę na turniej w Krakowie. Te zawody były ważne dla nas i dały odpowiedź nad czym musimy popracować. Jestem usatysfakcjonowany wynikiem, jaki udało nam się tutaj uzyskać. To motywacja do dalszej pracy".

 

Dragan Stankovic (kapitan reprezentacji Serbii): "Życzę przede wszystkim wszystkiego dobrego Polakom w kwalifikacjach do igrzysk. Drugie miejsce w takim turnieju to dla nas bardzo dobry wynik, zwłaszcza wygrana z Polakami wiele znaczy. W czwartek w pierwszych dwóch setach za bardzo nasza dyspozycja falowała, ale później udało się to ustabilizować".